Menu
17 września, 2026
Obronili tytuł!

EXTRAKLASA

Queen Bee Poland – Estate Zina 2:5

Zostają w elicie!

Estate Zina pokonuje Queen Bee (5:2) i zapewnia sobie utrzymania się w Extraklasie! Juri Ziniak i jego koledzy po raz trzeci mierzyli się z „Pszczołami”. Po dwóch starciach był remis, ale w fazie play-off górą już był team w czarno-złotych koszulkach. Yuri Driuziuk i Oleh Polishchuk próbowali się odgryzać, ale to nie wystarczyło na dobrze poukładanego rywala. Kamil Mądro (2), Marcin Makuch, Dawid Pilch i Michał Szczepański sprawiają, że Estate Zina w kolejnym sezonie oglądać będziemy w biznesligowej elicie.

Rafis – Dynamo/Grand Building 4:9

Obronili tytuł!

Dynamo/Grand Building potrzebował zaledwie punktu z Rafisem, aby „przyklepać” mistrzostwo Extraklasy. Obrońcy tytułu już po dziesięciu minutach prowadzili 2:0. W drugiej połowie wyraźnie odjechali „Błękitnym”, którzy musieli radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników. Bartek Bieszczanin (3) i Marcin Kowalczyk zmniejszali rozmiary porażki. Dwukrotny z rzędu mistrz Extraklasy się nie zatrzymywał i zakręcił się koło „dwucyfrówki”, dzięki trafieniom Denysa Zavertaliuka (3), Michała Króla (2), Andrija Pishchevskyiego (2), Maksyma Kravetsa i Jakuba Wojtaczki.

Perfect Home Heral – 4-4-2 Sport Pub 4:11

Skład i kolejność na podium znana

Dynamo otworzyło szampana, a z graczy Perfect Home Heral wyraźnie uszło powietrze. Mateusz Herdecki i spółka wiedzieli, że jest już „pozamiatane” i w sezonie wiosna-lato 2026 będą musieli zadowolić się srebrem. „Złoto-czarni” we wczorajszym starciu z 4-4-2 Sport Pub prowadzili 2:0, ale na przerwę schodzili ze stratą trzech goli (2:5). W drugiej połowie beniaminek się nie zatrzymał i dorzucił „szóstkę”, dzięki skuteczności Adriana Surówki (3+4), wspieranego m.in. przez Pawła Salomona (3+1). Dzięki temu beniaminek na kolejkę przed końcem zapewnił sobie brązowe medale!

 

III LIGA B

 

LOCKUS – futbolpolisy.pl 2:3

Redzel strzela i asystuje

Walki o mistrzostwo nie zamierza odpuszczać futbolpolisy.pl! „Granatowi” szybko otrząsnęli się po ostatniej porażce i w ciekawie zapowiadającym się meczu otwierającym szesnastą serię gier w III Lidze B okazali się minimalnie lepsi od LOCKUS (3:2). Do przerwy prowadzili 2:0, ale w drugiej połowie musieli zostawić sporo zdrowia na boisku, aby zainkasować komplet. Staszek Redzel ustrzelił „dublet”, a przy golu Viacheslava Serbeniuka zaliczył asystę. Krzysiek Jaszcz i Karol Cichoński próbowali poderwać „Pomarańczowych” do walki, ale po końcowym gwizdku sędziego musieli pogodzić się z porażką.

GRID Dynamics – TechnipFMC 0:7

Bez straty gola

Goła „siódemka” GRID Dynamics nie wróżyła niczego dobrego w starciu z TechnipFMC. Michał Hankus i jego koledzy próbowali pokonać Piotrka Wronkowskiego, ale ten nie dał się zaskoczyć, zachował czujność przez całe czterdzieści minut i w nagrodę skończył tę rywalizację z „czystym kontem”. A w ataku całkiem nieźle radzili sobie jego koledzy. Na listę strzelców wpisywali się: Szczepan Kruk (3), Michał Tomczuk (2), Kuba i Piotrek Saliszowie. TechnipFMC wykorzystuje remis BBH i umacnia się na trzeciej lokacie.

GRUPA RADIOMED – Shoper 8:6

Drugi raz lepsi

Aż czternaście bramek padło w rywalizacji GRUPA RADIOMED – Shoper. W pierwszy dzień lipca odbyło się pierwsze starcie tych ekip, zakończone wysokim zwycięstwem zespołu Jarka Starowicza (10:1). W rewanżu Shoper zawiesił poprzeczkę zdecydowanie wyżej, ale nie na tyle, aby zdobyć choćby punkt. Gole Tomka Mazura (4), Tomka Smydy i Michała Badory nie dały nawet remisu! Bohaterem zwycięzców Tomek Kacik, który skompletował hat-tricka i dorzucił asystę.

Kimberly-Clark – MERIT 8:2

Pędzą po złote medale

Tempa nie zwalnia Kimberly-Clark, który niedawno wykorzystał potknięcie futbolpolisy.pl, wskoczył na fotel lidera i wydaje się, że ekipa Dragana Janeva nie ma zamiaru go opuszczać. O sile ofensywnej „Niebieskich” boleśnie przekonał się MERIT, który przegrał 2:8. Rozmiary porażki zmniejszali Radek Halejcio i Adam Złocki. Do efektownej wygranych Kimberly-Clark poprowadzili: Davide Ruoppo (4), Akylbek Muratbek (3) i Camilo Prada.

BBH – FIXIT 2:2

Kosztowna strata

Bardzo ważne punkty stracił BBH. „Czerwoni”, którzy w sezonie wiosna-lato 2026 walczą o strefę medalową tylko zremisowali z przedostatnim w tabeli FIXIT (2:2)! O pierwszej połowie ekipa Michała Surmy będzie chciała jak najszybciej zapomnieć. Najpierw samobójcze trafienie zaliczył Krzysiek Zając, a kilkadziesiąt sekund później Wojtek Wielocha strzelił na 2:0. W drugiej połowie BBH wzięło się za odrabianie strat, ale bramki Szymka Gawrona i Dawida Cieślaka dały tylko remis! To może być kosztowna strata BBH, którego od podium dzielą już cztery „oczka”!

 

 

 

17 września, 2026