Czteropak kapitana
"Bezcenny" komplet punktów zgarnął State Street. Trzeba przyznać, że droga do zwycięstwa Niebieskich była wyboista. Długo karty rozdawał Diamond,jedank w ostatnich 10. minutach to State Street prezetnował się lepiej i postawił kropkę na "i". Odpowiedzialność na siebie wziął Krzysztof Cholewicki. Kapitan State Street zdobył cztery gole i był liderem swojego zespołu. Listę strzelców po stronie Niebieskich uzupełnił Marcin Niesler. DIAMOND może pluć sobie brodę, gdyż był blisko wygranej, a ostatecznie musi obejśc się smakiem.