Pechowe podanie
BNP Paribas notuje drugą porażkę z rzędu i wciąż czeka na pierwsze punkty w tym sezonie. W z goła odmiennej sytuacji są Stawy Zjednoczone, które mają na swoim koncie komplet i plasują się w czubie tabeli. Wczoraj po bramce Kamila Dąbka przegrywali 0:1, ale szybko się otrząsnęli i po pół godzinie gry prowadzili 3:1. Nikodema Capka pokonywali Sebastian Kozak, Piotrek Węgrzyn i…Patryk Izydorek, który pechowo skierował piłkę do własnej bramki. W samej końcówce rozmiary porażki zmniejszył Kacper Nowakowski.