Zostali w szatni
O sporym pechu w pierwszych minutach poniedziałkowej potyczki może mówić Dedax. „Seledynowi” już po pięciu minutach przegrywali 0:2, a oprócz bramki Pawła Fitowskiego futbolówkę do własnej siatki skierował Dariusz Dębosz. Pomimo zebranych ciosów rywal nie zamierzał składać broni i po wykończeniach Krystiana Sławęty i Piotra Forysia błyskawicznie wyrównał. Kolejne minuty to jednak popis gry beniaminka. Jeszcze przed zmianą stron ten zbudował sobie spora przewagę, a dobra postawa Damiana Skoczylasa (dwa trafienia) i Marcina Badylaka zapewnić musiała bezcenne trzy punkty.