Aurora dalej mocna
Zdaje się, że pierwsze dwadzieścia minut były dla zawodników Aurory tylko rozgrzewką przed dalszą częścią spotkania. Dopiero w drugiej połowie rozpoczął się festiwal strzelecki, w której to zawodnicy w różowych trykotach zdobyli aż siedem bramek, nie pozostawiając wiele do powiedzenia przeciwnikom, którzy tego dnia byli po prostu mało widoczni. Prym wiódł Illia Turov, autor hat-tricka.