Uratowali remis
Przez 40 minut żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie bezpiecznej przewagi, a wynik i to dosłownie był sprawą otwartą aż do ostatniej sekundy spotkania. Ozdobą tego starcia były indywidualne popisy Kamila Kobylca oraz Anthonego Schacherera, którzy swoimi fantastycznymi umiejętnościami technicznymi wprawiali w osłupienie defensorów rywala. Gdy po błędzie "bramkarza" gospodarzy Alexmann wyszedł na prowadzenie wydawało się, że nic ciekawego w tym meczu już się nie wydarzy. Na ostatni zryw targnęli się jednak gracze LGBS i za sprawą niezawodnego Kobylca wyrównali stan gry. Zaskoczony takim obrotem sprawy lider nie zdążył nawet wznowić gry od środka, gdyż sędzia zakończył mecz i drużyny musiały podzielić się punktami.