Flora zaskoczyła
Zieloni sprawdzami sporej sensacji. Ekipa Flory weszła w drugą rundę sezonu z dużymi nadziejami na odmienienie swojego trudnego położenia i szybko przełożyła to na boiskowe poczynania. Zieloni byli bezkompromisowi w defensywie i bezwzględnie wykorzystywali swoje szanse na zdobywanie goli. GBC szczególnie po przerwie mogło czuć sie bezradne. Różowi mieli swoje okazje, jednak prawdziwą ścianę w bramce Flory Patryk Wacławczyk. Wspomniany bramkarz popisywał się świetnymi interwencjami i został ojcem sukcesu.