Zgodnie z planem
Zawodnicy gospodarzy wyszli na mecz z Shellem napakowani jak kabanosy i bardzo szybko pozbawili rywala złudzeń. Świetny Grzegorz Grzesiak oraz imponujący Michał Spasiuk byli wartością dodaną do bardzo dobrze funkcjonującej maszyny. Goście z rzadka zagrażali bramce Dominika Trześniewskiego, a gdy już to robili doświadczony goalkeeper interweniował pewnie i bezkompromisowo. W końcówce po lekkim rozluźnieniu Geo goście dołożyli dwa gole, a mecz zakończył się wynikiem 11:3