Mknie po tytuł króla strzelców
ProEko źle zaczęło, ale z czasem zaczęło wychodzić na prostą. Kiedy po bramkach Kamila Wąsa (2) i Piotrka Skrzyńskiego po półgodzinie gry prowadzili 3:1 nic nie wskazywało na to, aby „Czarni” stracili w tym meczu jakiekolwiek punkty! A jednak! Sabre w dziesięć minut odrobiło straty z nawiązką! „Czerwoni” nie mieli nic do stracenia, a rywal nie wytrzymał ich naporu. W samej końcówce komplet punktów Sabre zapewnił Martin Jones, który pędzi niczym pendolino po tytuł Króla Strzelców. W tej edycji zdobył już dwadzieścia bramek. ProEko walczyło o mistrzostwo, a teraz musi skupić się na obronie srebra.