Strzelali do przerwy
W meczu dwóch drużyn marzących o przełamaniu górą Shell! Zawodnicy w żółto-czerwonych strojach już w pierwszej minucie wyszli na prowadzenie za sprawą skutecznego wykończenia Marcina Babicza. O ile jeszcze na cios ten chwilę później odpowiedział Bartłomiej Prażmowski, o tyle trafienie Konrada Podsiadłego zapewniło doświadczonej ekipie skromną przewagę po premierowej odsłonie. Pomimo kilku dobrych okazji w drugiej połowie żadna z ekip nie znalazła drogi do siatki przeciwników, a ze świetnej strony zaprezentowali się golkiperowie obu zespołów. Tym samym Shell wygrywa swój czwarty mecz i umacnia się na wysokim piątym miejscu, ze sporą jednak stratą do walczącej o medale ścisłej czołówki.