Wymiana ciosów
Shell przez niemal całe spotkanie musiał gonić rezultat. „Żółci” zaczęli od straconej bramki już w czwartej minucie. Błyskawicznie wyrównali (gol Wojtka Maślanki), ale później dał o sobie znać Artur Kononenka, wspierany przez Vasyla Fedoryshyna i CallPage wypracowało sobie dwubramkową przewagę. Jeszcze przed przerwą kontakt złapał Eryk Celiński. To podziałało na Shell Energy motywująco, bo w drugiej połowie dwukrotnie doprowadzali do remisu! O wygranej CallPage przesądził Artur Kononenko, który skompletował hat-tricka i po końcowym gwizdku sędziego odbierał jak najbardziej zasłużone gratulacje.