Piorunujące sześć minut
Green Cell pokonał BWI i naciska na współliderujące Valeo. Gracze w czarnych koszulkach rewelacyjnie rozpoczęli mecz. Dwie koronkowe akcje i świetnie rozegrany rzut wolny dały pewne prowadzenie ekipie Arkadiusza Krzyszkowskiego. BWI obudziło sie w kolejnych minutach, ale do przerwy i tak przegrywało 1:4. Po zmianie stron Niebiescy próbowali odmienić losy rywalizacji, ale więcej argumentów było po stronie Green Cell. Dało się odczuć, że faworyt kontroluje przebieg rywalizacji. Świetnie w tym meczu zaprezentował się Adam Jawor, który był za szybki dla zawodników BWI. Z kolei w szeregach przegranej drużyny na słowa pochwały zasłużył Rafał Śliwa.