„Czteropak”
Rafis miał chrapkę na sprawienie niespodzianki, ale z Dynamo/Grand Building walczył jak równy z równym tylko w pierwszej połowie. W drugiej obrońca tytułu wyraźnie „odjechał” zespołowi Rafała Kabata. Znakomite zawody rozgrywał Tomek Golly, który czterokrotnie wpisał się na listę strzelców, prowadząc Dynamo/Grand Building do piątego, ligowego zwycięstwa w bieżącej kampanii.