Upragnione przełamanie!
Spore powody do radości ma DBS. Letni debiutant od początku zaatakował swojego rywala, a trud ten nagrodzony został po kwadransie, gdy wynik otworzył Miguel Galvao. Team Tomasza Galiszewskiego po zmianie stron nie zwalniał tempa, a na spore słowa uznania zasługuję Krzysztof Wiśniewski, który zdobył dwa gole. W samej końcówce dla Pratt&Whitney honorowo trafił Bartek Opar, lecz na kolejne ciosy zabrakło już czasu i czwarta letnia porażka „Granatowych” stała się faktem.