Nie powiedzieli ostatniego słowa
Spore problemy kadrowe nie przeszkodziły Tecnocasie w nawiązaniu równej walki z Pitbull Shisha Bar. Co prawda po pierwszej połowie przegrywali już 0:2, ale po zmianie stron złapali kontakt dzięki bramce Marcina Wojkowskiego. Odpowiedział Candan Sukru. Za wygraną nie dawał Przemek Dudek, ale jak się później okazało zmniejszył on tylko rozmiary porażki, a pełna pula powędrowała na konto zespołu Enesa Epekinciego, który nie powiedział ostatniego słowa w walce o brązowy medal. Pierwsza dwójka jest dawno poza zasięgiem Turków.