Niespodzianka!
Bardzo długo czekaliśmy na pierwsze trafienie w meczu dwóch doświadczonych zespołów. Zastępującego etatowego golkipera Macieja Rogę dopiero przed samą przerwą pokonał Dawid Grojec. Kiedy tuż po zmianie stron na 2:0 trafił Grzegorz Armatys wydawało się, że faworyt pewnie dopisze pełną pulę. CREADIS odpowiedział jednak w najlepszy możliwy sposób. O ile jeszcze pierwszy gol Kamila Małoszewskiego i uderzenie Bartłomieja Szczygła spotkało się z ripostą Armatysa, o tyle drugie piękne uderzenie w samo okienko Małoszewskiego zapewniło niżej notowanej ekipie bezcenne oczko!