Ciekawie zapowiadało się kończące kolejkę spotkanie, w którym Shell podejmował vSoft. Beniaminek liczył na trzy punkty, oznaczające udany start sezonu i już na starcie wskoczenie do ligowej czołówki. Początek starcia sprowadził go jednak na ziemię – bardzo dobra, dojrzała gra gości przynosiła efekty. Szybko strzelili oni bramkę na 1:0 a w kolejnych minutach powiększyli prowadzenie do dwóch goli. Wydawało się wtedy, że cały mecz przebiegać będzie pod ich dyktando. Gospodarze jednak potrafili w porę się otrząsnąć. Jeszcze przed zmianą stron strzelili bramkę kontaktową, choć mieli szanse także na kolejne. Te padły jednak dopiero po przerwie. Shell najpierw doprowadził do remisu a potem, wykorzystując chwile słabości przeciwnika, zaaplikował mu jeszcze dwie bramki, w efekcie czego zwyciężył przekonująco, aż 4:2. Imponowała konsekwencja zespołu w drugiej połowie i fakt, że zdołał się on podnieść z kolan, choć przegrywał już 0:2.