Festiwal strzałów z dystansu
W drugim spotkaniu na obiekcie Dekerta wicelider tabeli podejmował Capite która szuka punktów żeby na kilka kolejek przed końcem odskoczyć od grupy spadkowej i ze spokojem zakończyć rozgrywki w II lidze. Limbud zaczął bardzo dobrze spotkanie strzelając kontaktowa bramkę już w 2 minucie po rozpoczęciu gry a jej autorem był Maciej Termanowski. Od tego momentu więcej było fauli i ostrej gry niż kombinacyjnych akcji. Z biegiem czasu bardziej aktywni zaczęli się robić gracz Capity czego wisienka na torcie była wyrównująca bramka Krzysztofa Michalskiego. W końcówce mieliśmy jeszcze niebezpieczny rzut wolny z linii pola karnego po brzydkim zagraniu po którym żółta kartkę która obejrzał jeden z graczy Limbudu. Druga Część zaczęła nam się od ataków gości którzy przez pierwsze minuty nie pozwalali wyjść rywalowi z pola karnego. Gospodarze bronili się mądrze i po jednej z kontr wyszli na prowadzenie a worek z bramkami Marcin Malec. Następne bramki padały jak na zawołanie i na nieszczęście gości to gracze Limbuda mieli dzień konia trafiając z daleka raz za razem. Mecz pełen agresywnej gry, szybkich akcji i pięknych bramek kończymy wynikiem 5-2 dla wicelidera a już za tydzień czeka nas szlagier z liderem który w dużej mierze pokaże kto bardziej zasługuje na złoty krążek i tytuł mistrza.