Konsekwencja...
Grający cierpliwy lider rozgrywek pewnie pokonał Rigor Mortis. Ekipa Krzysztofa Nieckarza w jednakowych rozmiarach wygrała obie części gry. Motorem napędowych biało-zielonych byli Marek Stawarczyk i Maciej Termanowski. Dzielnie wspierał ich aktywny Marcin Malec. Rigor miał swoje okazje i zasłuzył przynajmniej na gola honorowego, jednak pod bramką rywali był bardzo nieskuteczny. Limbud świetnie odpowiedział na wygraną MSHG. Rigor Mortis pozostaje w trudnej sytuacji i daleko mu do zapewnienia ligowego bytu.