Lider zrobił swoje
Nie było niespodzianki w meczu ekip z dwóch zgoła odmiennych biegunów ligowej tabeli. Elita-Bud odniosła przekonujące zwycięstwo, a już do przerwy zadała trzy zabójcze ciosy. Najpierw rezultat otworzył Filip Lesak, potem zaś sposób na bramkarza rywali znaleźli Damian Kubera i Sebastian Mandzelowski. Po przerwie tempa nie zwolnili Mandzelowski i Lesak dokładając solidarnie po drugim golu. Dla Korporatów honorowo trafił Łukasz Szymański, a bramka ta daję nadzieję na upragnione przełamanie już w kolejną środę.