Dobre złego początki
Kiedy w szóstej minucie Marcin Sułek wyprowadził TE Connectivity na skromne prowadzenie wydawało się, że spora niespodzianka może stać się faktem. Były to jednak tylko dobre złego początki, a później w pełni nad boiskowymi wydarzeniami panował Team Spirit. Najpierw przed przerwą do siatki trafiali Paweł Sala i Karol Kowalski, po zmianie stron oprócz ich drugich goli sposób na golkipera znaleźli Szczepan Pawlik i Krystian Dudek. Tym samym team Szymona Marciniaka zadomowił się na pozycji wicelidera i pewnie kroczy w stronę II Ligowych boisk!