Odpowiedzieli dwukrotnie
W pierwszej połowie oba zespoły dochodziły do okazji bramkowych, ale goli nie oglądaliśmy. Strzelecki impas po zmianie stron dopiero w trzydziestej minucie przełamał Bartek Bałut i to Kimberly-Clark dość nieoczekiwanie objęło prowadzenie. Radość „Niebieskich” nie trwała jednak zbyt długo. Wyrównał Diego Jimenez, a szalę na korzyść Cisco w końcowych fragmentach gry przechylił Filip Gacek, wykorzystując podanie Magdy Gozdeckiej.