Sensacja
Absolutnie nikt nie mógł się tego spodziewać. Grające do tej pory w kratkę SSC znalazło sposób na Spartę. Granatowi od pierwszej minuty świetnie bronili dostępu do swojeje bramki i byli groźni w kontratakach. Taka taktyka dała im końcowy sukces. Z kolei Sparta grała spokojnie, jakby z myślą, że odrobienie strat jest kwestią czasu. Ta sztuka była bliska powodzenia, jednak w końcówce szczęście uśmiechnęło się do SSC i gracze w w Fioletowych strojach utrzymali prowadzenie. Mykhailo Abolymov popisał się dwoma asystami i był najjaśniejsza postacią swojego zespołu.