Trafili honorowo
Trudne zadanie czekało w czwartkowy wieczór liderujące w klasyfikacji IP GBSC. Zawodnicy w zielonych strojach nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie golkipera Shell i premierową połowę zakończyli z zerowym dorobkiem, co zapowiadało spore emocje po przerwie. Lawinowe ataki przyniosły efekt po niespełna pół godzinie gry, gdy o bramkę pokusił się Pedro Goncalves. Doświadczony snajper nie zamierzał zwalniać tempa i chwilę później podwyższył prowadzenie, przybliżając faworyta do zgarnięcia pełnej puli. Sztukę tą do końca próbowali utrudnić „Żółto-Czerwoni”. W samej końcówce zdobyli oni nawet honorowe trafienie po uderzeniu Sebastiana Kapitana. Na kolejne zabrakło jednak już czasu i jasnym stało się, że team Erica Djeukama Monkama poniesie piątą porażkę, tracąc tym samym szansę doścignięcia czołówki. Na pozycji lidera pozostaje triumfator, który po raz kolejny udowodnił, że interesuje go wyłącznie złoto.