Wystarczył gol
MPEC Kraków uległ beniaminkowi, a o porażce srebrnego medalisty ubiegłej edycji zdecydował gol Stanislava Redzela, który w dwudziestej dziewiątej minucie wykorzystał podanie Romana Stepankova. Napastnik „Żółtych” miał w tej sytuacji zdecydowanie za dużo miejsca i czasu. Przez prawie cały mecz byliśmy świadkami niezwykle zaciętej konfrontacji. Pewnie między słupkami poczynali sobie golkiperzy, ale powody radości po ostatnim gwizdku sędziego ma tylko Viacheslav Vodopian, zachowując koncentrację i „czyste konto”.