Błyskawiczny początek bez happy endu
Chomik po pierwszej połowie był na dobrej drodze, aby pokonać Stawy Zjednoczone. Team w czerwonych koszulkach prowadził do przerwy 2:1, a strzelanie rozpoczął już w trzydziestej sekundzie. Mocne otwarcie to zasługa Kacpra Gniadka. W drugiej połowie do siatki trafiał już tylko zespół Sebastiana Kozaka. Wyrównał Dawid Flak, a cenną wygraną „Szarym” zapewnił tym razem Paweł Gniadek. Wygrani utrzymują miejsce na podium, mając już pięć punktów przewagi nad drużyną z Gdowa.