Menu
10 kolejka
II Liga E
02.08.2012, 21:00
Relacja
Statystyki

To spotkanie stanowiło dla Karawanu swoistą „misję niemożliwą". Myliłby się jednak ten, kto pomyślał, że State Street to rywal znacznie lepszy. Karawanowi w uzyskaniu jakiegokolwiek korzystnego wyniku przeszkodziła... frekwencja.
Grający od pierwszej minuty zaledwie w piątkę „pasiaści" postanowili zastosować jedyną słuszną w takiej sytuacji taktykę murowania własnej bramki. Co ciekawe, przez dłuższy czas szło im to bardzo dobrze. Swoją pierwszą bramkę stracili oni dopiero z rzutu karnego, który pewnie wykorzystał Piotr Matlak. Z każdą minutą Karawan coraz bardziej opuszczały siły, co wykorzystał State Street, strzelając jeszcze kilka bramek. Niebiesko – biali byli jednak w stanie zdobyć się na kilka zrywów, jak na przykład ten, kiedy długim podaniem Adrian Stach chciał uruchomić Rafała Batko. Dosłownie w ostatniej chwili ten drugi został uprzedzony przez obrońcę State.
Gdyby mecz rozgrywała pełna drużyna Karawanu byłaby faworytem. Grając w osłabieniu nie wytrzymała jednak naporu przeciwnika, który powziął udany rewanż za porażkę w pierwszej rundzie 2:5.