Szybko, łatwo i przyjemnie
Nie było niespodzianki w starciu drużyn z dwóch odmiennych biegunów klasyfikacji. GALECO TEAM od pierwszych minut zdecydowanie "ruszyło" na swojego przeciwnika, co przyniosło trzybramkową przewagę już po siedmiu minutach gry. Wynik otworzył zaś Kamil Radłowski, który w czwartkowy wieczór raz po raz nękał golkipera rywali. Efektem tego okazał się hattrick, pozwalający snajperowi „wskoczyć” na trzecią lokatę w klasyfikacji strzelców. Po zmianie stron obraz potyczki nie ulegał zmianie, a zespół Macieja Pająka skrupulatnie podwyższał prowadzenie. W ostatecznym rozrachunku „Biało-Błękitni” wygrywają 6:0 i pozostają na drugiej lokacie, wyczekując cierpliwie potknięcia Business Elite.