Pod dyktando Evoltu
Już tylko mały krok dzieli Evolt od mistrzowskeigo tytułu. Tym razem zawodnicy w granatowych koszulkach szybko otworzyli wynik w pojedynku z FC Petarda i później poszło im, jak z górki. Duża w tym zasługa mibilnego Łukasza Korzeniaka, który do trzech goli dołożył asystę i był najjaśniejszą postacią swojego zespołu. Petarda byla wstanie odpowiedzieć na pierwszego gola Evoltu, ale później nie znalazła już sposobu by ponownie pokonać świetnie dysponowanego Jakuba Jaglowskiego.