Popis snajpera
Dobrze na zeszłotygodniowe potjknięcie zareagowało GBC. Tym razem gracze w różowych trykotach nie popełnili tego samego błędu i pomimo kłopotów dowieźli swoje prowadzenie do ostatniej minuty. Sebastian Stachel był nie do zatrzymania notując sześć trafień i jedną asystę. EPAM wciąż czeka na przełamanie w rozgrywkach I Ligi. Kolejna szansa już za tydzień.