Bez bramek
Konia z rzędem temu, kto przewidziałby, że w meczu SPAW-TOR – Sabre będziemy mieli bezbramkowy remis! Piłka, jak zaczarowana nie chciała wpaść do żadnej bramki, a okazji do tego było całkiem sporo. Rezultatu nie przynosiły ani szybkie kontry, ani strzały z dystansu, czy też dobrze rozegrane stałe fragmenty gry. Momentami brakowało centymetrów do szczęścia, a to sprzyjało zarówno Paulowi Fernandesowi (Sabre) jak i Maćkowi Pastusze (SPAW-TOR). To pierwszy podział punktów obu zespołów w tym sezonie. SPAW-TOR spada z podium, a Sabre ląduje w strefie spadkowej.