Sporo nerwów po przerwie
Po dwudziestu minutach PRO-BAU Group prowadził już 2:0 i wydawało się, że również po zmianie stron ekipa Kamila Kłysia będzie kontrolowała przebieg boiskowych wydarzeń i bez problemu dowiezie korzystny wynik do końcowego gwizdka sędziego. Nic z tych rzeczy! Błyskawicznie po wznowieniu gry kontakt złapał Mark Ponomarenko, a kilka akcji później wyrównał Vlad Shaposhnikov. Taki rezultat nie zadowalał nikogo. Zwycięstwo wyszarpał Ruslan Frytskyi i dzięki niemu „Szarzy” utrzymują się na podium Extraklasy!