Po przerwie coś się zacięło
Już pierwsza akcja przyniosła Polplastowi prowadzenie, a podanie Rafała Brasia na gola zamienił Vlad Shaposhnikov. Po niespełna dziesięciu minutach beniaminek prowadził już 3:1 i wydawało się, że dowiezie ten korzystny rezultat i zdobędzie pierwsze punkty w tej edycji! Nic z tego! W drugiej połowie strzelał już tylko PRO-BAU Group, który dzięki dubletowi Oleha Polishchuka i hat-trickowi Romana Kivrniuka odrobił straty z nawiązką (5:3)!