Przekorny los...
Ponownie, jak przed tygodnie bohaterem meczu można określić Marka Pączka, tym razem jednak bramkarz CMI znalazł się na przeciwnym biegunie, niż przed tygodniem. Jego błąd kosztował gola na 0:1 zespół CMI. Trzeba jednak dodać, że Dedax zagrał bardzo dobre spotkanie, skutecznie bronił dostępu do bramki, a przy okazji miał sporo szczęścia. Gol w końcówce Filipa Karolonka ustalił wynik spotkania. Zaskakująco, Dedax pokonał CMI i oba zespoły zrównały się punktami.