Strzelali przed przerwą
Fluvius bez większych problemów uporał się z Amway. Wszystkie pięć bramek, jakie padło w tej konfrontacji oglądaliśmy w pierwszych dwudziestu minutach, gdzie przewaga graczy w biało-czerwonych koszulkach nie podlegała żadnej dyskusji. Dwa gole Konrada Hajty i trafienia Dawida Flaka, Mikołaja Życińskiego i Łukasza Ćwiertnia mocno uspokoiły poczynania Fluviusa w drugiej części, która zakończyła się już bezbramkowo. Amway mimo kilku prób, nie był w stanie ani razu pokonać Maćka Dzięgiela, który zachował „czyste konto”.