Cios za cios...
Patrząc na przebieg, był zdecydowanie najciekawszy pojedynek dnia. W pierwszej odsłonie obejrzeliśmy tylko jednego gola. Prowadzenie IBM SWG dał Marcin Filip. Kimberly-Clark odpowiedziało dwoma pieknymi trafieniami po przerwie, To jednak nie załamało IBM-u, który wytrzymywał walkę cios za cios, aż do stanu 3:3, Wtedy sprawy w swoje ręce wziął Pablo Romero. Na trafienie zawodnika Kimberly waleczny IBM nie znalazł już odpowiedzi. W tem sposób komplet punktów powędrował na konto ekipy Kamil Kożucha, którego nomen omen zabrakło w tym spotkaniu.