Mistrz nie zwalnia tempa
Lepszego startu nie mogła wyobrazić sobie Elita-Bud. Obrońca tytułu pewnie pokonał MooMoo Restaurants, a jego przewaga ani przez chwilę nie wydawała się być zagrożona. Najpierw rezultat otworzył Filip Lesak, a potem swoją wysoką formę potwierdził niezawodny kapitan Andrii Pishchevskyi. Cztery zdobyte bramki w połączeniu z dobrą postawą Norberta Jasowicza zapewnić musiały premierowe zwycięstwo. Dla pokonanych honorowo trafił w końcówce Mateusz Suder, a gol ten daję nadzieję na przełamanie przeciwko Fenix Izolacje.