Nic nie zapowiadało takiego pogromu!
Pierwsza połowa, wygrana 4:0 przez Elitę-Bud, nie zapowiadała takiego pogromu! W drugiej „Akademicy” opadli z sił, nie radzili sobie z silnie usposobionym rywalem, który z łatwością dochodził do okazji strzeleckich i zamieniał je na gole. Andrii Pishchevskyi do domu wrócił z „sześciopakiem”. Hat-tricka skompletował Marcin Ryś, a cegiełki do wygranej dołożyli jeszcze Sebastian Jagła i Sebastian Mandzelowski. Dla przegranych strzelali: Yehor Drozdov i Grzesiek Wieczorek.