Nic dwa się nie zdarza
Jak w tytule można by najkrocej podsumować to spotkanie. Kimberly-Clark nie popełniło błędu z pierwszego meczu i nie oddało prowadzenia mając po pierwszej odsłonie znaczącą zaliczkę. Po zmianie stron międzynarodowa ekipa atakowała raz za razem, jednak nie potrafiła odczarować bramki Jacobsa. Drugi z wspomnianych zespołów trafił tylko raz i pomimo, ze wynik był "na styku" to jednak trzeba przyznać, że zwycięstwo Kimberly-Clark było pewne i w pełni zasłużone.