Zabrakło czasu
Bardzo dobrze w pierwszej połowie środowej potyczki spisał się Bar Mateo. Gole Krzysztofa Koselaka i Dominika Piechaczka zapewniły „Żółtym” spory margines błędu. Po przerwie sygnał do ataku w szeregach CRAFT PARTNER dał Mateusz Stanek, jednak bezbłędnie zripostował go kompletujący hattricka Koselak. W końcówce do odrabiania strat ruszył jeszcze beniaminek, lecz bramki Karola Lipowieckiego i Stanka okazały się zbyt małym kalibrem, by wyszarpać chociażby „oczko”.