ABB – IP GBSC 2:0 (25:16, 25:18)
Zgodnie z planem
ABB do każdego meczu przystępuje z założeniem wygrania go za ,,trzy punkty’’, czyli bez straty seta. Krzysztof Kieres i jego koledzy doskonale zdają sobie sprawę, że każde nawet najmniejsze potknięcie może ich kosztować utratę mistrzostwa II ligi, na co ABB pracuje od początku tego sezonu. Awans do elity siatkarskiej jest już na wyciągnięcie ręki, pozostaje jedynie walka o ,,majstra’’. Mecz z IP GBSC miał spokojny przebieg, raczej pod kontrolą faworyta. Gracze w zielonych strojach nie mogli poradzić sobie z atakami kapitana ABB, Łukasza Sobonia czy Danilo Peresa. Skutecznie od siatki swoją seryjną zagrywką odrzucała ich Paulina Garlacz, która do dobrej postawy w polu serwisowym dołożyła kilka skutecznych ataków i obron.
Heineken – Shell 2:1 (25:14, 15:25, 15:13)
Pachniało niespodzianką
Zdecydowanym faworytem tego starcia był Heineken i pierwszy set – wygrany bardzo wysoko, do 14 – tylko potwierdził nasze przedmeczowe przewidywania. Nic nie wskazywało na to, aby Shell był w stanie nawiązać równą walkę z jednym z kandydatów do medalu II ligi. A jednak! W drugim secie doskonałe zawody rozgrywał nowy w szeregach ,,Żółto-czerwonych’’ Piotr Siekierski. Z jego atomowymi atakami kompletnie nie radzili sobie gracze w biało-czarnych strojach. W efekcie do wyłonienia zwycięzcy potrzebowaliśmy rozegrać trzeciego seta, co już było sporą niespodzianką. W ostatniej części tego niezwykle wyrównanego pojedynku więcej zimnej krwi zachowali pracownicy firmy Heineken, wygrywając 15:13 i całe spotkanie 2:1.
Morele.net – Ericsson 0:2 (25:27, 22:25)
Koncert Anety Bażant!
Po tym spotkaniu, zresztą już nie po raz pierwszy w historii, zawodnicy Ericssona powinni przez najbliższy tydzień nosić Anetę Bażant na rękach i spełniać każdą jej zachciankę! To właśnie zawodniczka trzeciej drużyny I Ligi w kluczowych momentach wzięła ciężar gry na swoje barki, seriami zdobywała punkty z ataku, świetnie grała w obronie, do czego zdążyliśmy się już przyzwyczaić, a także ,,kąsała’’ morele.net niewygodną zagrywką. Zdecydowana MVP tego starcia! Bez niej ,,Niebieskim’’ byłoby ciężko wygrać w kluczowych momentach pierwszego seta (27:25) i drugiego (25:22). Ericsson kolejny duży krok w stronę .
Morele.net – IAG GBS 2:0 (25:14, 25:17)
Świetny libero
W zaległym meczu 3. kolejki naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny, które chwilę wcześniej musiały uznać wyższość przeciwników: morele.net oraz IAG GBS. Faworytem tego starcia był team Łukasza Kokoszki, który potwierdził to także na boisku i ani przez chwilę nie miał problemów z pokonaniem oponenta, który broni się przed spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej. Pierwszy set zakończył się wygraną morele.net do czternastu, a w drugim Łukasz Bednarski i spółka byli w stanie zdobyć o trzy punkty więcej, kończąc tę konfrontację bez punktów. Gracze IAG mogliby nawiązać równą walkę, a skutecznie zadanie utrudniał im Kamil Sosnowski. Libero morele.net był praktycznie wszędzie i dla niego nie było straconych piłek.
Biprotech – Capita 2:1 (22:25, 25:19, 15:12)
Wymęczone zwycięstwo lidera
Pierwszy set był bardzo wyrównany, żadna z drużyn nie osiągnęła wyraźnej przewagi punktowej, choć pewniejsi swoich umiejętności wydawali się być gracze Capity, którzy nie szczędzili obronie rywali silnych ataków. Na tablicy wyników przez dłuższy czas utrzymywała się skromna dwupunktowa przewaga zawodników Capity, którzy swoje prowadzenie zdołali dowieźć do końca wygrywając pierwszą partie 22:25. Drugi set nie był tak wyrównany jak pierwsza partia, a zespół Biprotechu szybko wypracował sobie bezpieczną przewagę. Zespół Capity nie był w stanie nawiązać wyrównanej walki w tej odsłonie, wskutek czego konieczne było rozegranie tie-breaka. Obydwu zespołom bardzo zależało na zwycięstwie w trzecim secie, a co za tym idzie w całym spotkaniu, w związku z czym do samego końca każda z drużyn walczyła o korzystny rezultat. Losy meczu rozstrzygnęły się dopiero w końcówce tie-breaka, gdzie na dwupunktowe prowadzenie wyszedł zespół Biprotech, który ostatecznie zwyciężył w całym spotkaniu 2:1.
IAG GBS – Nordic Semiconductor 0:2 (25:27, 23:25)
Nordic wyszarpuje zwycięstwo
Początek pierwszej partii to przewaga zespołu IAG GBS, który prezentował się bardzo solidnie szczególnie w ataku. Przewaga ta jednak została zniwelowana w połowie partii przez Nordic Semiconductor, który nie tylko nadrobił stratę, ale wyszedł na prowadzenie. W końcówce seta jednak sprawa zwycięstwa w pierwszej partii wciąż nie była rozstrzygnięta, a my byliśmy świadkami wyników 23:23 oraz 25:25. Ostatecznie gracze Nordic Semiconductor zwyciężyli pierwszą odsłonę 25:27. Druga partia miała podobny przebieg do pierwszej – była bardzo wyrównana. To co różniło drugą partie od pierwszego seta to fakt przechodzącego z rąk do rąk prowadzenia w drugim secie. Końcówka również podobnie jak w pierwszej odsłonie była bardzo emocjonująca, lecz ze stanu 20:20 przy jakim weszliśmy w decydującą fazę seta ponownie zwycięsko wyszli gracze Nordic Semiconductor, któzy zwyciężyli w tym secie 23:25, a w całym spotkaniu 0:2.
EPAM – Choice Club 0:2 (15:25 ,18:25)
Pewne zwycięstwo Choice Club
Choice Club od początku spotkania dominował na boisku nękając drużynę Epamu silnymi atakami oraz piekielnie mocną zagrywką. Gracze Epamu mieli wyraźne problemy z przyjęciem zagrywki zespołu Choice Club, któremu niejednokrotnie zdarzało się zdobywać kilka punktów pod rząd samą zagrywką. Przy stanie 13:20 wszystko właściwie wydawało się być jasne i można było już śmiało stwierdzić że z pierwszej odsłony zwycięsko wyjdzie drużyna Choice Club. Zespół Choice Club ostatecznie zwyciężył w pierwszym secie 15:25, nie pozostawiając rywalom żadnych złudzeń co do swojej wyższości na siatkarskim boisku. Druga partia podobnie jak pierwsza toczyła się pod całkowite dyktando zespołu Choice Club. Drużyna Epamu nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki, zmagając się z dużymi problemami w przyjęciu oraz z dużą liczbą błędów własnych. Drugi set podobnie jak pierwszy, został pewnie zwyciężony przez Choice Club, który ostatecznie zwyciężył w całym spotkaniu 0:2.