Już dzisiaj startuje 12. sezon Siatkarskiej Biznes Ligi. Do walki o najwyższe cele przystępuje 16 zespołów, podzielonych na dwie ligi. O prymat w pierwszej lidze powalczą: morele.net, HAYS, Nordic Semiconductor, Ericsson, Capita, State Street, Biprotech i IAG GBS.
Patrząc na skład najwyższej siatkarskiej klasy rozgrywkowej, głównymi kandydatami do medali wydają się być siatkarze i siatkarki: State Street, Capita i Biprotechu, który będzie chciał wrócić na swoje miejsce, po nieudanej poprzedniej edycji, którą to utytułowany team zakończył dopiero na szóstym miejscu. Zapowiada się ciekawa walka, w którą na pewno będą chciały włączyć się pozostałe firmy. Czarnym koniem najbliższych miesięcy mogą okazać się zespoły morele.net, HAYS i Ericssona. Jedną wielką niewiadomą pozostaje dyspozycja rewelacyjnego beniaminka – Nordic Semiconductor oraz drugoligowego medalisty – IAG GBS. Dwie drużyny z tego grona spadną do II ligi – kto to będzie? Okaże się już za czternaście kolejek
Dwie drużyny spadną do II ligi. Tyle samo awansuje do siatkarskiej elity z zaplecza SBL. O promocję powalczą: EPAM, Shell, Menard, IP GBSC, 4F, powracający po krótkiej przerwie ABB i Heineken oraz debiutant – Alexmann. Poziom tych zespołów jest niezwykle zbliżony, a to zapowiada ciekawą walkę nie tylko o medale i szaloną zabawę na 20. Gali Finałowej, ale także wywalczenie awansu do I Ligi, gdzie czekają najlepsze teamy Siatkarskiej Biznes Ligi. Faworytem do mistrzostwa II Ligi wydają się być powracający ABB i Heineken. Kluczową rolę może odegrać doświadczenie, które oba teamy już posiadają, i to całkiem spore. Wydaje nam się, że pomiędzy resztą składu rozegra się walka o ostatnie medalowe miejsce. Oczywiście nie przekreślamy szans nikogo. Kadry wszystkich szestnastu zespołów pozostają jedną wielką niewiadomą, a wskazywanie faworytów w parach to jedno wielkie wróżenie z fusów. Zobaczymy także, które firmy wylewały siódme poty w hali, przygotowując się do kolejnych siatkarskich potyczek.