I LIGA
HAYS – Nordic Semiconductor 1:2 (16:25, 25:21, 12:15)
Przełamali złą serię, ale nie wygrali
,,Niebiescy’’ przełamali serię meczów bez wygranego seta! Naprawdę bardzo wysoko zawiesili poprzeczkę pracownikom Nordic Semiconductor, zmuszając ich do sporego wysiłku, a trzeba zaznaczyć, że ,,Seledynowi’’ grali w pięcioosobowym składzie, m.in. bez swojego asa w ostatnich kolejkach, czyli Krzyśka Krauzowicza. Ciężar gry na swoje barki wziął Tomasz Łukańko, wybrany MVP tej konfrontacji.
Ericsson – IAG GBS 2:0 (25:20, 27:25)
Odetchnęli z ulgą!
Gracze Ericssona nie spodziewali się takich ,,ciężarów’’ na boisku. IAG GBS rozgrywał naprawdę dobre zawody i zasłużył chociaż na oczko, ale zakończył wczorajszy dzień bez jakichkolwiek punktów. ,,Niebiescy’’ mogli odetchnąć z ulgą, bowiem wciąż mają szansę nawet na wicemistrzostwo I ligi! W kluczowych momentach drugiego seta (27:25) Maćkowi Kalińskiemu nie zadrżała ręka.
State Street – Biprotech 0:2 (9:25, 9:25)
Demolka!
State Street nie miał najmniejszych szans w pojedynku z Biprotechem, a na domiar złego, do wczorajszego meczu przystąpił w pięcioosobowym składzie. Niekwestionowany lider I ligi też miał swoje problemy kadrowe, ale w tym sezonie udowodnił już nie raz, że sobie z nimi świetnie radzi. Na potwierdzenie tych słów – State Street w dwóch setach ugrał tylko osiemnaście punktów!
Capita – morele.net 2:0 (27:25, 25:19)
Kapitan dał zwycięstwo
Gracze morele.net, mimo porażki, wciąż zachowują matematyczne szanse na zajęcie trzeciego miejsca. Z dużymi emocjami oglądali poczynania Ericssona, licząc na ich potknięcie. Tak się jednak nie stało i w bojowych nastrojach przystąpili do starcia z doskonale znaną im Capitą. Wszyscy zawodnicy morele.net wiedzą, jak atakuje Jacek Fedorczak, a ten po raz kolejny poprowadził ,,Granatowych’’ do wygranej.
Biprotech – IAG GBS 2:0 (25:22, 25:17)
Tytuł jest ich!
Po dwunastu kolejkach poznaliśmy mistrza tegorocznej edycji Siatkarskiej Biznes Ligi. Puchar trafi do rąk zawodników Biprotechu, którzy prezentowali najrówniejszą formę i do tej pory stracili tylko dwa sety! Wczorajszy mecz z IAG GBS był próbą sił i charakteru. Wszyscy odczuwali trudy poprzednich starć. IAG GBS sprawił oponentowi sporo problemów, ale w kluczowych momentach był bezradny. Szampan wystrzelił, zawodnicy odtańczyli taniec mistrzów, świętując kolejne mistrzostwo w historii.
II LIGA
Alexmann – SHELL 0:2 (16:25, 17:25)
Pod kontrolą
Shell przed tym spotkaniem był faworytem i udowodnił swoją kilkupunktową przewagę również na boisku. ,,Żółto-czerwoni’’ ani przez chwilę nie stracili kontroli, grając swoją siatkówkę. Ponownie bardzo skuteczni w ataku, jak i zagrywce byli Derk Zijp oraz Piotr Siekierski, wspomagani przez Józka Klukszowskiego. Shell wygrał do 16 i 17, odnosząc swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie.
ABB – Choice Club 1:2 (27:25, 16:25, 9:15)
Niedosyt mimo zwycięstwa
Najciekawiej zapowiadające się starcie wczorajszego wieczoru dostarczyło nam sporo wrażeń. Choice Club, mimo zwycięstwa, po końcowym gwizdku sędziego czuł spory niedosyt. Jakub Popardowski i spółka zdają sobie doskonale sprawę, że ten stracony set tydzień temu z Shell’em i teraz z ABB może okazać się kluczowym dla losów mistrzostwa.
Heineken – IP GBSC 2:1 (26:28, 25:16, 15:11)
Kłopoty Heinekena
Strata seta w pojedynku z IP GBSC to mała niespodzianka. Ten punkt być może okaże się decydujący w walce o coś więcej, niż trzecie miejsce, które po wczorajszym dniu Heineken sobie już zapewnił. Mało kto spodziewał się, że pierwszy set zakończy się na przewagi, i co więcej, zwycięstwem IP GBSC. W drugim i trzecim secie Heineken zagrał ,,swoje’’, lepiej radząc sobie z atakami przeciwnika.
Menard – EPAM 0:2 (24:26, 19:25)
Opuścili ostatnie miejsce
EPAM dzięki zwycięstwu z Menardem, i to bez straty seta, opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Wygrana teamu Marcina Moskalika jest sporą niespodzianką i raczej przekreśla marzenia rywala o brązowych medalach. Duży udział w zwycięstwie miał Michał Okularczyk, który nie miał problemów ze skutecznymi atakami, po wystawach Julki Barbaszewskiej.