I Liga A
Platinet – HCL Poland 0:4
Bezlitosny HCL
W pierwszym dzisiejszym spotkaniu Platinet z jednopunktowym dorobkiem podejmował HCL, który w pierwszej kolejce przegrał z faworytem do wygrania ligi. Zawodnicy w niebieskich strojach chcieli zmazać plamę sprzed tygodnia ruszając do ataku od pierwszego gwizdka sędziego, czego efektem było pewne dwubramkowe prowadzenie przed przerwą. Po zmianie stron drużyną dominującą nadal był HCL Poland, który nie dając pograć rywalowi, dodatkowo dorzucił dwa trafienia wygrywając ostatecznie 4:0.
Capgemini – A.S.A 0:1
Gra do końca się opłaca
Od początku spotkanie było bardzo wyrównane, to jedna to druga drużyna stwarzała sobie sytuacje podbramkowe jednak zdecydowanie brakowało skuteczności. Zmiana stron nie przyniosła zmiany obrazu gry, lecz z każdą kolejną minuta zarysowywała się delikatna przewaga Granatowych, którzy coraz łatwiej dochodzili do czystych sytuacji. Na jedyną w tym spotkaniu bramkę musieliśmy czekać aż do ostatnich minut, kiedy to A.S.A udokumentowała swoją przewagę strzelając zwycięską bramkę.
ElectronicOutlet/Bank BPH – ggmedia.pl 2:2
Hit na remis
Szybki i dynamiczny mecz z mnóstwem indywidualnych akcji jak przystało na pojedynek dwóch drużyn kandydujących do bicia się o najwyższe cele w I lidze A. Zawodnicy w czerwonych strojach grali, ale zespół ggmedia wykazywał się niesamowitą skutecznością prowadząc do przerwy różnicą jednej bramki. Po zmianie stron Electronic musiał odrobić stratę z pierwszej części co udało się za sprawą Dulańskiego, który również w jednej z ostatnich akcji mógł zapewnić trzy punkty swojemu zespołowi ale fatalnie spudłował.
Poltynk – State Street II 1:4
Doświadczenie górą
Doświadczony w pierwszoligowych bojach State Street II pokazał beniaminkowi, że sama ambicja to nie wszystko i liczy się również boiskowa mądrość. Pomarańczowi szybko wyszli na prowadzenie, którego do przerwy już nie oddali. Po przerwie przewaga bardziej doświadczonego zespołu rosła z minuty na minutę, czego potwierdzeniem były kolejne trafienia zawodników w pomarańczowych strojach. Bezradny Poltynk, któremu ambicji i woli walki nie można odmówić stać było zaledwie na jedną bramkę, która okazała się w ostatecznym rozrachunku bramką honorową.
Sparta – RMF Maxxx 0:3
Snajper Rębisz
Pojedynek spadkowicza z Ekstraklasy z drużyną Sparty padł łupem tego pierwszego. Było to spotkanie, w którym wraz z biegiem czasu zarysowywała się przewaga zawodników w białych koszulkach. Wynik otworzył nowy nabytek Radiowców a mianowicie Musiał. W drugiej połowie, kiedy żaden z graczy ofensywnych RMF nie potrafił pokonać bramkarza rywali do akcji wkroczył Rębisz, który najpierw podwyższył prowadzenie swojego zespołu, by w końcowych minutach dołożyć drugie trafienie, ustalając tym samym wynik spotkania na 3:0.
II Liga C
4F – Extend Vision 0:7
Extend na fali...
Od mocnego uderzenia spotkanie rozpoczęła ekipa Extend. Nie opuszczali oni praktycznie połowy przeciwnika, którego kontrataki wyprowadzone w pierwszej części gry policzyć można było na palcach jednej ręki. Na przerwę zawodnicy schodzili z druzgocącym dla 4F, choć jak najbardziej zasłużonym wynikiem 5:0 dla Extend. Druga połowa spokojniejsza, zarówno jeśli chodzi o wynik, jak i samą grę zawodników występujących w szarych strojach. Takiego stanu rzeczy 4F nie potrafiło jednak wykorzystać, a że Extend zdecydowało się w końcu dorzucić do ogólnego dorobku kolejne dwa gole, mecz zakończył się wynikiem 7:0 – takie rozmiary porażki mogą dziwić, jeżeli pamiętamy bardzo solidną postawę 4F w kolejce inaugurującej rozgrywki w lidzie II C.
Kraków Airport Taxi – Lemar/Gazownicy Krakowscy 5:0
Pierwsze punkty Taksówkarzy...
Tak jak w pierwszym meczu kolejki, tak i w tym spotkaniu ton wydarzeniom na boisku podczas trwania pierwszej połowy nadawała tylko jedna ekipa. Kapitalna bramka Kokoszki z pierwszej minuty spotkania i dwa gole do szatni to absolutnie najniższy wymiar kary, na jaki liczyć mogła ze strony KATów drużyna Lemaru. Druga część spotkania również bliźniaczo podobna do tej z meczu 4F-Extend Vision. Spokojne rozgrywanie piłki przez 'Taksówkarzy' przyniosło dwia dodatkowe gole, a ponieważ ambitna postawa grającego dla ekipy Lemaru Tomasza Ciastonia tym razem nie przełożyła się na zdobycz bramkową, ustaliły one końcowy wynik na 5:0.
Black Mesa – Tauron Dystrybucja 0:2
Tauron po raz drugi...
Pierwsza połowa to chaos, szarpana gra z obydwu stron od pierwszej do ostatniej minuty tej odsłony. W takich warunkach lepiej odnalazła się drużyna Tauronu, która zdobywając dwie bramki schodziła na przerwę z tarczą. Aby nie była ona w tym meczu trofeum przechodnim, należało przynajmniej utrzymać tą niewielką przewagę w 2 części spotkania. Na nieszczęście dla nielicznie zgromadzonych obserwatorów, zawodnicy ekipy grającej w białych strojach postanowili skorzystać z tej właśnie opcji, i druga połowa dostarczyła nam na tyle mało emocji, że ciężko wskazać choć kilka ciekawszych jej fragmentów – sam wynik nie zmienił się już do końca spotkania. Na plus Tauronowi zaliczyć należy jednak zdecydowanie konsekwencję w poczynaniach defensywnych, i przy nikłym oporze ze strony Black Mesy to oni inkasują drugi już w tym sezonie komplet punktów.
IBM BTO – ZasadaAuto.pl 1:3
Kolejny komplet Zasady...
Pojedynczy zryw zawodników Zasady wystarczył do objęcia prowadzenia, zaś sama bramka Karola Krawczyka była tyleż istotna dla wydarzeń boiskowych, co kuriozalna – sam strzelec zapewne do końca nie wie, czy uderzenie oddane zostało barkiem, głową czy plecami. Druga połowa to zdecydowanie najbardziej dynamiczne i wyrównane 20 minut II kolejki gier w lidze II C. Cóż jednak z tego, skoro ponownie drużynie goniącej wynik, praktycznie do samego końca spotkania nie udało się nawiązać udokumentowanej bramkami walki z ostatecznymi zwycięzcami. Ambitna postawa ekipy IBM dała im w końcu honorowe trafienie w ostatniej minucie meczu, nie mogło to jednak w żaden sposób wpłynąć na końcowe rozstrzygnięcie – trzy punkty po raz drugi w tym sezonie wędrują do drużyny Zasady.
III Liga B
Nokia - Control Process Electric 2-1
Biali liderem
Nokia bardzo dobrze rozpoczyna nowy sezon – drugie spotkanie i kolejne trzy punkty na swoim koncie. Jednak spotkanie z Control Process Electric nie zaczęło się po myśli zawodników w białych koszulkach, gdyż premierową bramkę dla Gości zdobył Łukasz Wójcik. Z każdą upływającą minutą uwidoczniała się przewaga Gospodarzy, którzy wyrównali w 18 minucie spotkania. W drugiej części gry, dołożyli jeszcze jedno trafienie i jako jedyny zespół w III Lidze B mają na koncie 6 oczek.
Sappi – Biprotech 1:2
Pierwsza wygrana Biprotechu
Drugie spotkanie było teoretycznie najciekawszym wydarzenie II kolejki w III Lidze B. Biprotech, który nieznacznie uległ Nokii w ostatniej kolejce, tym razem mierzył swoje siły z zespołem Sappi, którego głównym dyrygentem jest Jakub Ździebko. To właśnie ten zawodnik, pięknym, technicznym strzałem otworzył wynik spotkania. Jednakże Biali nie dawali za wygraną i tuż przed przerwą wyrównali. W drugiej części gry przewagę zdobyli Goście, a przyczyną takiego stanu był brak zmian w zespole Niebieskich. Biprotech wykorzystał to i w drugiej części gry przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę.
Fragmentum24.pl – Sterling Credit Managment 4:1
Debiutanci na plus
Dla żółtych był to debiut w bieżących rozgrywkach, który wypadł bardzo korzystnie. Fragmentum prowadzili do przerwy 2-1, lecz przewaga jaką zdobyli w drugiej części gry dała kolejne dwie bramki i ich okazałe zwycięstwo stało się faktem. Po stronie Żółtych należy pochwalić przede wszystkim dwóch graczy: Bartłomieja Potaczka, strzelca dwóch bramek oraz Kubę Wróbla, który dwukrotnie asystował przy trafieniach kolegów.
Luxoft – Energoprojekt 1:1
Podział punktów na zakończenie
Pierwsze 15 minut spotkania to wzajemne badanie możliwości rywala, przełom nastąpił dopiero po indywidualnej akcji niezawodnego Pawła Kiermasza w 17 minucie. Na kolejną bramkę dane nam było czekać do drugiej połowy – Szymon Bigaj, po asyście Patryka Widza wyrównał rezultat spotkania. Obie ekipy miały kilka dogodnych sytuacji by zdobyć upragnioną bramkę, lecz każdorazowo brakowało zimnej krwi przy wykańczaniu.
Mostostal Kraków – Alexmann 3:5
Emocjonująca końcówka
Mostostal szybko objął prowadzenie, lecz na przerwę zawodnicy tej drużyny schodzili z opuszczonymi głowami - Alexmann po trafieniach Rooneya i Preczingera prowadzili 2:1. Druga połowa rozpoczęła się podobnie do swojej poprzedniczki, Paweł Tabor skutecznym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Radość Mostostalu nie trwała długo, gdyż Anthony Schacherer po raz drugi w tym spotkaniu wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Gospodarze nie dawali jednak za wygraną i kolejny już raz wyrównali. Ostatnie słowo należało jednak do zawodników Alexemann, którzy w końcówce zdobyli dwie bramki.