II Liga B
State Street I – Lumesse 7:2
Hat-trick Gacka na miarę utrzymania
Walczący o utrzymanie State Street swoją pierwszą bramkę zdobył z rzutu karnego, grający w przewadze Niebiescy szybko dorzucili kolejne trafienia ciesząc się czterobramkowym prowadzeniem do przerwy. Po zmianie stron Lumesse przycisnęło, czego efektem były dwie bramki, jednak State Street głównie za sprawą rozgrywającego bardzo dobre zawody Marcina Gacka błyskawicznie odpowiedziało kolejnymi trafieniami nie dając przeciwnikowi żadnych szans na wywiezienie korzystnego rezultatu.
MPO Kraków – IBM BTO 1:6
Nadspodziewanie dobrze
Pojedynek szóstego z przedostatnim zespołem nie przyniósł emocji, spotkanie toczyło się pod dyktando faworyta. IBM od początku przystąpił do ataków, ofensywna gra zespołu w błękitnych koszulkach szybko zaowocowała czterema trafieniami do przerwy, na które przeciwnicy zdołali odpowiedzieć zaledwie jednym. IBM po przerwie nie zwalniało tempa aplikując rywalowi kolejne dwa trafienia inkasując ostatecznie kolejne trzy punkty.
Dragon – ProEko 2:5
Żółto czerwone spotkanie
Zdecydowanie najciekawiej zapowiadające się dzisiaj spotkanie nie zawiodło, emocje towarzyszyły nam od początku do końca – wystarczy powiedzieć, że sędzia pokazał aż sześć kartek w tym jedną czerwoną. Bardzo wyrównane spotkanie, bramka za bramkę, ale to ProEko tuż przed przerwą wyszło na prowadzenie. Po przerwie strzelał już tylko jeden zespół – bezsilny Dragon grając w pewnym momencie w przewadze dwóch zawodników zamiast strzelać dał się zaskoczyć rywalowi. W końcówce ProEko dołożyło kolejne trafienie ciesząc się z ciężko wywalczonego zwycięstwa.
Bank BPH – Nidec 7:6
Mistrzostwo rzutem (karnym) na taśmę
Bank kiepsko rozpoczął, ale błyskawicznie potrafił odpowiedzieć rywalowi na bramkę – Tomasz Świder strzelając trzy bramki, do spółki z Filipem Doboszem, który dorzucił kolejne dwie – prowadził wysoko do przerwy. Po zmianie stron przy wyniku 6:2 dla Banku, Nidec wziął się w garść doprowadzając ku zaskoczeniu wszystkich do remisu. Jednak ostatnie słowo należało do Błękitnych, którzy wywalczyli rzut karny pewnie zamieniony na bramkę przez najlepszego na boisku Świdra.
BLACK MESA – Capita 2:2
Brązowy remis
Na zakończenie piłkarskich zmagań z II ligą B BLACK MESA podejmowała Capitę. Grę prowadziła Capita, ale lepiej rozpoczęli wyżej notowani zawodnicy w czarnych strojach, Biali tuż przed przerwą zdołali wyrównać. Wyrównane spotkanie, mnóstwo akcji zarówno pod jedną jak i pod drugą bramką przyniosło bliźniacze rozwiązanie jak w pierwszej połowie – najpierw IBM wyszedł na prowadzenie, ale Capita wyrównała w samej końcówce z rzutu karnego. Dzięki jednemu punktowi Black Mesa zakończyła rozgrywki na trzecim miejscu.
II Liga C
Zamak Mercator - ZasadaAuto.pl 4:11
Dobre podsumowanie udanej rundy...
ZasadaAuto.pl zdecydowanie ogrywa spadkowicza z II Ligi. Gracze w błękitnych koszulkach nie mieli litości dla rywala i już w pierwszej połowie wypracowali sobie znaczące prowadzenie, wygrywając tę odsłonę 4:0. W drugiej połowie graczom Zasady pozostało kontrolowanie wyniku, co wykonali należycie chociaż nie ustrzegli się błędów. Na uwagę zasługuje forma Sebastiana Stachela autora pięciu asyst i jednego gola.
4F - Lynka 2:5
Nieuniknione...
Grająca jednego zawodnika mniej drużyna 4F nie sprostała ekipie Lynki. Czwarta drużyna tabeli szybko wykorzystała przewagę jednego zawodnika wychodząc na prowadzenie 2:0, później to 4F zdobyło gola kontaktowego, ale jeszcze przed przerwą Lynka ponownie miała dwubramkową przewagę. W drugiej odsłonie Jakub Sroka popisał się fantastycznym trafienie, a ambitne 4F odpowiedziało drugim golem. W ten sposób czwarta w tabeli Lynka pokonała brązowego medalistę 4F.
Dedax - Amara 4:2
Ruszyli po przerwie...
Mecz spod znaku zaciętej walki, która jednak w pierwszej odsłonie nie dała wymiernych efektów w postaci bramek. Minimalnie lepszy w tej części gry był Dedax, ale Amara była była bardzo groźna w kontrataku. W drugiej połowie konto bramkowe otworzył dla Dedaxu Tomasz Krok, ale później trwała wyrównana wymiana ciosów do stanu 2:2. Wtedy to decydujące dwa gole powędrowały na konto Dedaxu, który zapewnił sobie tym samym zwycięstwo.
PKO Bank Polski - Polplast 1:5
Polplast walczy do końca! Polplast mistrzem!
Długo, długo nic... i jak to wielokrotnie w tym sezonie bywało boiskową ciszę przerwał ŁukaszNowak, który w swoim stylu huknął pod poprzeczkę. To ustawiło spotkanie dla Polplastu, który nie zwykł prowadzeń oddawać w ręce przeciwnika. Nie inaczej było tym razem. Jeszcze przed przerwą granatowi podwyższyli na 2:0, a w drugiej odsłonie dołożyli kolejne dwa gole, tracąc przy tym zaledwie jednego. Jak się później okazało, trzy punkty w meczu z bankowcami dały Polplastowi mistrzostwo, ponieważ Rigor Mortis nie sprostał Tesco. Futbol kocha takie historie, jak ta która rozegrała się na boisku w Skotnikach. Polplast przez zdecydowaną większość sezonu był za plecami Rigor Mortis, ale ambicja i wytrwałość w dążeniu do wyznaczonego celu graczy w granatowych strojach została nagrodzona.
Tesco - Rigor Mortis 3:2
Niewiarygodne!
Pewne juz utrzymania Tesco pokonuje Rigor Mortis i zmienia tym samym układ na szczycie tabeli. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1, a gdy w drugiej odsłonie po rykoszecie gola zdobył Rigor Mortis wydawało się, że wszystko zakończy się zgodnie z przewidywaniami. Nic bardziej mylnego. Później sprawy w swoje ręce wziął Łukasz Wyroba, który najpierw wyrównał, a następnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie 3:2. W ten sposób prawdziwa sensacja stała się faktem. Tesco, które przed tym spotkanie wygrało w tej rundzie zaledwie jedno spotkanie ogrywa w decydującym o losach tytułu meczu Rigor Mortis. Niesamowite zakończenie sezonu w II Lidze C. Po spotkaniu gracze Rigor Mortis w postawie fair play pogratulowali zarówno Tesco, jak i graczom Polpastu, którzy nie kryli ogromnej radości.
III Liga C
Qfinance - SSC Internazionale 4-2
Kozieł zapewnia mistrzostwo
Białym do pełni szczęści wystarczył remis, lecz lidera III Ligi C interesowała jedynie pełna pula. W pierwszej minucie spotkania, obie drużyny zdobyły po bramce, a na kolejne trafienia musieliśmy czekać kilkanaście minut. Finalnie, na przerwę w lepszych humorach schodzili zawodnicy w białych strojach mając w zanadrzu jednobramkową przewagę (3:2). W drugiej części spotkania obejrzeliśmy tylko jedną bramkę, którą zdobył Kozieł, kompletując tym samym hat-tricka.
Contact Sales – Atal 7:2
Pogrom
Czerwoni przybyli na obiekt przy ul. Bulwarowej z nadzieją iż Qfinance potknęli się i przegrali z SSC. Tak się jednak nie stało i spotkanie z Contact Sales było przysłowiowym pojedynkiem o pietruszkę. Poważniej do takiej formy rywalizacji podeszli zawodnicy w białych koszulkach, którzy już w pierwszej części gry całkowicie zdominowali wydarzenia na boisku, wygrywając ją 5-1. Najlepszym zawodnikiem w tym spotkaniu był Tomasz Makowski. Jego atomowe uderzenia były nieosiągalne dla bramkarza Atalu.
HSBC – Rolls-Royce 9:1
Łatwa przeprawa czerwonych
HSBC bez problemu ograli niżej notowanego rywala. Wynik został rozstrzygnięty już przed przerwą, w której czerwoni zdobyli sześć bramek, nie tracąc żadnej. W drugiej części gry, Czerwoni odpuścili swoim rywalom i zaaplikowali im jednie trzy trafienia. Niebiescy byli w stanie odpowiedzieć jedynie honorowym trafieniem, którego autorem został Krzysztof Mrugała. Po stronie HSBC należy pochwalić przede wszystkich duet zawodników: Szyndler - Ulusoy, którzy w sumie zdobyli siedem trafień.
Energoprojekt – HLD 2:4
Wygrana pomimo osłabienia
Biali przystępowali do tej rywalizacji bez jednego zawodnika w polu, lecz nie przeszkodziło im to w odniesieniu zwycięstwa. HLD do przerwy prowadzili już 2-0, by w kolejnej odsłonie dołożyć następne dwie bramki. Architektem zwycięstwa czwartego zespołu ligowej tabeli był niezawodny Tomasz Kokoszka, który popisał się świetną asystą przy pierwszej bramce Witaszka, a później dokładając do tego wyczynu jedno trafienie.
TNT – Amusys Production 5:2
Wyrównana jedynie pierwsza połówka
W 2 minucie na prowadzenie wyszli Zieloni, lecz chwilę później było już po jeden. Na kolejne trafienie musieliśmy czekać do 17 minuty, kiedy to Marcin Pyla przełamał niemoc strzelecką swojej drużyny. W drugiej części gry, zawodnicy TNT skalibrowali celowniki co miało przełożenie na liczbę bramek zdobytych przez tą drużynę. Dzięki temu zwycięstwu, zawodnicy w białych koszulkach kończą sezon na piątym miejscu.