Bez niespodzianek...

I LIGA B

Przybylski DV Box- MPO Kraków 3:2
Spośród wszystkich spotkań 2 kolejki 1 Ligi grupy B najwięcej emocji wzbudził ten pierwszy. DV Box podejmował MPO. Oba zespoły po dobrych pierwszych meczach miały chrapkę na trzy oczka. Po bardzo dobrych zawodach wygrali minimalnie gospodarze. Ta przeprawa jednak była dla nich ciężka, gdyż musieli się podnieść z dwu bramkowej straty. Zaczęło się bardzo dobrze dla gości, Grzegorz Korneluk przymierzył precyzyjnie w długi róg bramki i Dariusz Szewczyk nie miał nic do powiedzenia. W kolejnych minutach toczyła się wyrównana walka. Po grze jednych i drugich widać było że interesuję ich tylko zwycięstwo. Na uznanie zasługuję wyrównująca bramka Grzegorza Grzesiaka który bardzo ładnie przymierzył z wolnego. Ostatecznie po bardzo dobrym spotkaniu 3 oczka wędrują na konto Przybylskiego. Warto tutaj wspomnieć kolejny już raz o duecie Grzesiak-Ziółko to ich bardzo dobra współpraca zaowocowała zainkasowaniem kompletu punktów.


Komputeo- DiscoverCracow 2:5
Po falstarcie jakim nie wątpliwe było spotkanie z DV Boxem, zawodnicy DiscoverCracow zdobyli pierwsze oczka. Już na początku meczu fantastycznym uderzeniem w samo okienko bramki Sebastiana Juszczyka popisał się Mariusz Jop. Później cios zadali 'pomarańczowi'- Adam Rogala wyrównał stan rywalizacji. W drugiej odsłonie za sprawą popularnego 'Gołego', na prowadzenie wyszli goście. Gdy wydawało się że, kolejne bramki będą kwestią czasu Jarosław Tkaczyk po bramce z główki doprowadził do remisu. Kolejne minuty jednak były dominacją 'białych'. Na słowa uznania zasługuję gra Konrada Gołosia: to po jego rajdach na bramkę, Sebastian Juszczyk miał pełne ręce roboty. Ostatecznie, 2:5 wygrali goście. Myślę że, pomimo przegranej warto pochwalić gospodarzy tego pojedynku. Przynajmniej do pewnego momentu starali się urwać choć jeden punkt w tej rywalizacji.


A.S.A- Sok Pol 2:4
W kolejnym meczu A.S.A podejmowała Sok-Pol. W różnych nastrojach podchodziły do tego spotkania obie ekipy. Gospodarze po dobrym pierwszym spotkaniu chcieli potwierdzić dobrą formę. Sok Pol, który poprzedni mecz przegrał chciał zdobyć pierwsze trzy oczka. Drużna p. Marcina Pocięgiela, osiągnęła swój cel. Zaprezentowała się dużo lepiej niż z Hotelem Galaxy w którym miała sporo problemów w grze defensywnej. Jeśli chodzi o samo spotkanie, obie drużyny zagrały bardzo otwarty futbol w którym nie brakowało sytuacji bramkowych. Pole do popisu mieli bramkarze Zbyszek Dulba i Maciej Dzięgiel. Ostatecznie po dobrym spotkaniu 3 oczka inkasują goście.


Galaxy Hotel - Przedszkole Fair Play 0:6
Ostre strzelanie urządzili sobie zawodnicy Przedszkola Fair Play. Mający spore problemy z zebraniem składu gospodarze nie byli w stanie przeciwstawić się niebieskim. Bardzo dobrze funkcjonowała każda formacja w ekipie gości. Począwszy od bramkarza Marcina Stefanika po zawodników z pola. Już do połowy prowadzenie 0:4 gwarantowało, że na tym się nie skończy. Hotel Galaxy, pomimo tego że robił co mógł nie był w stanie przeciwstawić się bardzo dobrej grze przeciwników. Ostatecznie po trzech bramkach Grzegorza Motaka, dwóch Rafała Kuźnara i jednej Rafała Daty kolejne trzy oczka wędrują na konto gospodarzy.

II LIGA D

Interia.pl – Sparta 3-1
Drugą kolejkę rozgrywek otworzyły zespoły Interia.pl i Sparta. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Po ładnym podaniu Radosława Makuła pierwszego gola dla gospodarzy zdobywa Aleksander Mika. Zdecydowanym faworytem w tym spotkaniu jest Interia mająca przewagę w ataku pozycyjnym jednak brakuje jej wykończenia akcji. Goście solidnie i konsekwentnie w obronie nie tracą do przerwy kolejnych bramek. W pierwszej połowie przeprowadzają jeszcze kilka kontrataków, ale nie przynosi to oczekiwanych efektów. Do szatni schodzą z wynikiem 1 do zera. Drugą połowę rozpoczynają goście. Tym razem to oni narzucają tempo gry. 5 minut po rozpoczęciu drugiej części gry solową akcją i strzałem z daleka piłkę w siatce umieszcza Piotr Wojciechowski. Interia już wie, że nie może lekceważyć przeciwnika. Bierze się za grę i parę minut później wychodzi na prowadzenie, strzelcem bramki jest Michał Kosiba. Usilne starania doprowadzenia do remisu przynoszą odwrotny skutek. Rzut wolny wykonywany przez Andrzeja Barańskiego wykorzystuje Krystian Gruszczyński podwyższając prowadzenie na 3 do jednego. I tak kończy się pierwsze spotkanie wieczoru.

Morele.net – Teva 1-6
Ciekawie zapowiadało się spotkanie pomiędzy Morele.net a Tewa. Bardzo szybko zaatakowała drużyna gości zyskując prowadzenie już w pierwszych minutach- po dośrodkowaniu Łukasza Banaśkiewicza futbolówkę w bramce umieszcza Artur Bułat. Podłamani gospodarze już po kilku minutach tracą kolejną bramkę. Strzela Sebastian Kossakowski wykorzystując kolejne dobre podanie Łukasza Banaśkiewicza. Biali nie mogą się pozbierać. Po błędzie obrońcy Michał Nawratil przejmuje piłkę i mocnym strzałem pokonuje bramkarza. Pod koniec pierwszej połowy Rafał Kapa pomniejsza przewagę gospodarzy. Druga połowa zaczyna się spokojniej. Drużyna prowadząca bardziej szanuje piłkę i gra na własnej części boiska. Zmęczeni zawodnicy Morele wyciągani z własnej połowy nie mają sił odpierać kontrataków. W ten sposób pod koniec spotkania goście zdobywają jeszcze trzy gole. Dwa razy trafia Michał Nawratil strzałem z daleka i akcją sam na sam z bramkarzem, trzecia bramka to zasługa Zbigniewa Kruszec, któremu asystuje Ryszard Lewczuk.

Dragon – Kolporter 5-0
Pojedynek Dragon z Kolporterem w pierwszych minutach nie ma zdecydowanego faworyta. Gra toczy się w środku boiska. Piłka zatrzymuje się w linii obrony nie docierając do bramki z jednej jak i z drugiej strony. Przełomem jest dwójkowa akcja gospodarzy w składzie: podający Bartłomiej Wolsza i zdobywca pierwszego gola w tym spotkaniu Zbigniew Olesiński. Idąc za ciosem pod koniec pierwszej części gry strzelają jeszcze jedną bramkę, której zdobywcą jest wcześniej asystujący Bartłomiej Wolsza. Druga połowa rozpoczyna się od bardzo szybkich i częstych ataków gospodarzy. Kolejny raz piłka znajduje się w siatce gości, strzelcem jest Zbigniew Olesiński. Nie mający już nic do stracenia Kolporter rzuca się do ataku. Robiąc przewagę pod bramką przeciwnika narażeni są na kontry ze strony Dragonu. I tak właśnie się dzieje w 35 minucie. Olesiński po odzyskaniu piłki w obronie, wyprowadza ją i podaje do Bartłomieja Marona a ten strzałem z linii pola karnego kończy akcję zdobywając kolejne punkty. Wynik wygranego spotkania podwyższa jeszcze w ostatniej minucie na 5 do 0 Zbigniew Olesiński.

Napad.pl – ABB 0-1
W spotkaniu pomiędzy Napad.pl a ABB gra rozwijała się bardzo powoli. Raczej rzadko można tutaj podziwiać parady bramkarzy czy częste strzały na bramkę. Ale są oczywiście i dobre strony tego spotkania. Poszanowanie piłki przez obie drużyny, ładne i składne akcje przerywane przez dobrze grających obrońców, czy choćby gra fair-play, co spotykane jest w zaciętej rywalizacji niestety niezbyt często. Obydwa zespoły miały kilka niewykorzystanych sytuacji. Pierwsza połowa kończy się bezbramkowym remisem. Po wejściu na murawę i odgwizdaniu przez sędziego początku drugiej części gry ostro do ataku zabierają się goście. Po kilku minutach zyskują prowadzenie: boku boiska dośrodkował Adrian Kawacz a piłkę pod poprzeczką umieścił Robert Płatek. Gospodarze próbują odrobić straty, ale nie mają dzisiaj szczęścia do bramek. Większość strzałów przechodzi obok bramki. Spotkanie kończy się jednobramkową wygraną ABB.

ART Black – IBM SWG 2-3
Ostatnie już spotkanie dzisiejszego wieczoru rozpoczęło się od bramki zdobytej dla gości przez Pawła Kocoń. Niedługo później zawodnik ten dodaje kolejnego gola do swoich statystyk, przy którym asystuje mu Wojciech Szyszko. W odwecie za dwie bramki odpowiada strzałem z daleka Łukasz Olszewski z ART Black. Bramka kontaktowa podnosi graczy na duchu. Grają o wiele lepiej niż kilka minut wcześniej, widać jakby inna drużyna weszła na boisko. Pierwsza połowa kończy się przewagą jednej bramki dla gości. W drugą połowę czarni wchodzą z nowymi siłami i zdobywają wyrównującego gola. Strzelcem jest Tomasz Sobczyk. Od tej pory gra staje się zacięta i wyrównana. Niewiele przez zakończeniem spotkania, które przecież miało zakończyć się remisem zwycięskiego gola zdobywa Krzysztof Bober. Ten zawodnik pokazał wszystkim że należy grać do końca. Mecz kończy się zasłużonym wynikiem 2 do 3 dla IBM.

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie