EXTRAKLASA
Dynamo/Grand Building – Rafis 6:2
Nie tracą koncentracji
Dynamo/Grand Building nie traci koncentracji i robi kolejny krok w stronę upragnionego mistrzostwa Extraklasy! Zespół Pavlo Starosty po siedmiu minutach przegrywał 0:1, a pięknego gola zdobył Paweł Konarski. Do przerwy mieliśmy remis (1:1), ale w drugich dwudziestu minutach „Biali” rozkręcili się na dobre, wypracowując sobie solidną przewagę. Kolejny raz na boisku brylował Piotrek Makowski, który do domu wrócił z „czteropakiem”. Oprócz niego Piotrka Mazura pokonywali jeszcze Maksym Kravets i Roman Kinviuk.
Perfect Home Heral – INTER-STAL 10:1
Zadanie wykonane
Zadanie wykonane – zdali się po meczu powiedzieć gracze Perfect Home Heral. Obrońca tytułu, który celuje w jego obronę nie miał i nie mógł mieć problemów z przedostatnim w tabeli INTER-STAL. „Złoto-czarni” robili beniaminka aż 10:1. Honor przegranych uratował Kacper Olkuski, a dla wygranych strzelali: Michał Ścieszka (3), Dawid Sarga (2), Dawid Linca (2), Adrian Piechówka, Krystian Rapacz i Kamil Klęk, który do gola dorzucił jeszcze trzy asysty. To druga „dwucydrówka” ekipy Mateusza Herdeckiego.
Brotherm – Queen Bee 4:1
Bez noża na gardle
Pewny gry przez kolejne miesiące w Extraklasie jest Brotherm. „Różowi” wygrali z Queen Bee i w końcówce tej edycji mogą zagrać już ze spokojem, bez noża na gardle. A to zasługa świetnej formy strzeleckiej Sebastiana Stachela (2), którego wczoraj wspierali Oleg Polishchuk i Mateusz Kapusta. Yurii Druziuk złapał kontakt, ale to wszystko na co było stać „Pszczoły” w tej konfrontacji. One w przeciwieństwie do przeciwnika wciąż nie są pewne swojego ekstraklasowego losu.
Electrosmart – WKS Koniusza 0:6
Status quo
O być albo nie być w Extraklasie walczą Electrosmart i WKS Koniusza. Po wczorajszym meczu mamy status quo. Oba zainteresowane zespoły zgromadziły do tej pory po czternaście punktów, plasują się w strefie spadkowej i do bezpiecznego, szóstego miejsca tracą tylko albo aż cztery „oczka”. Wczorajszą wygraną Koniuszy zapewniło trio: Marcin Sobczyk (2), Mateusz Zasada (2) i Kamil Chmielek (2).
State Street – Estate Zina 4:5
Wciąż bez kompletu
Na pierwsze zwycięstwo w sezonie jesień-zima 2025/26 wciąż czeka State Street. „Niebiescy” do przerwy prowadzili z Estate Zina 3:2, ale po zmianie stron dali się zaskoczyć rywalowi, który dzięki skutecznej grze Marcina Makucha odrobił straty z nawiązką. Kontakt złapał jeszcze Dominik Świątek, ale więcej goli w tej parze już nie padło. „Czarno-złoci” mają już niemal pewne utrzymanie w Extraklasie, a przegranych w kolejnej edycji oglądać będziemy szczebel niżej.
III LIGA A
Shoper – THE BLUE 3:10
Popis Cebuli
THE BLUE pewnie, wysoko i przekonująco rozprawia się z Shoperem. Ekipa Pawła Cebuli funduje „Niebieskim” solidne strzelanie, kończąc tę rywalizację wynikiem 10:3. A najlepszy na boisku był kapitan zwycięskiej drużyny, który ten pojedynek kończy z dwoma trafieniami, a przy pięciu zaliczył asystę! Rozmiary porażki Shopera zmniejszali: Michał Badora, Bartek Radzik i Sergiusz Olszowy. W tabeli III Ligi A przegrani wciąż na ostatnim miejscu, a THE BLUE ma szanse zakończyć ten sezon w pierwszej „piątce”.
III LIGA C
TTEC – Reign 3:6
Komplikacje
TTEC dość nieoczekiwanie przegrywa z Reign i na rzecz Especto trafi pozycję wicelidera. A zwycięzcy zgłaszają swój akces w walce o podium, tracąc po wczorajszej wygranej tylko trzy punkty! Błyskawicznie wynik otworzył Emile Mihigo. Wyrównał Oliwier Mazonik, ale jeszcze przed przerwą „Bordowi” zadali następne trzy ciosy. Mahmoud Jehad i Mohand Elagoza starali się odwrócić losy spotkania, ale tym razem ich gole nie przyniosły efektu w postaci punktów.
Nuconic – futbolpolisy.pl 6:2
Ogromny ścisk
Futbolpolisy.pl ma do rozegrania zaległy mecz i mimo wczorajszej porażki wciąż zachowuje medalowe szanse, ale z każdą porażką to zadanie wydaje się być coraz trudniejsze do zrealizowania. „Granatowi” musieli radzić sobie bez swojego kapitana – Damiana Zygara. A rywal niewygodny i też mający chrapkę na krążek. Nuconic wygrywa 6:2, a kolejny raz błysnął Kelvis Medina (3+1). W tabeli III Ligi ogromny ścisk, bo w grze o strefę medalową jest tak naprawdę sześć z dziesięciu zespołów!
BBH – MERIT 9:1
Znowu do jednego
MERIT po raz drugi musi uznać wyższość BBH. „Niebieskich” stać było jedynie na honorowe trafienie autorstwa Kuby Filipiaka. Do przerwy przegrywali 1:5, a po czterdziestu minutach „Czerwoni” cieszyli się z okazałego zwycięstwa (9:1). Wczoraj swój dzień miał Michał Surma. Kapitan BBH zdobył cztery gole, dorzucając asystę. Oprócz niego do siatki trafili jeszcze Yasin Civelek, Adam Zbudniewek, Michał Uroda, Dawid Cieślak i Dominik Frenkel.