Atal - YesSport 4:4
Jako pierwsze na boisku Biznes Ligi zagrały ekipy Atal i YesSport. Drużyny dzieliło siedem oczek, co mogło wydawać się sporą różnicą, ale tak naprawdę obie prezentowały zbliżony poziom. Oglądaliśmy bardzo emocjonujące spotkanie na którego rezultat musieliśmy czekać do ostatnich minut. Wszystko zaczęło się od trafienia Laurencjusza Krzystolika z zespołu Czerwonych, który uderzył płasko sprzed pola karnego z kozłem, co było trudne do obrony. Prowadzenie w 11 minucie powiększył Marcin Gzyl – główką kierując piłkę do siatki. Gracze Atal radzili sobie świetnie w pierwszej części. Dodatkowo na listę strzelców zapisał się Rafał Mamro kończąc szybką akcję z lewej strony. Na przerwę zawodnicy schodzili przy stanie 3:0. W drugiej odsłonie Niebiescy od razu ruszyli do odrabiania strat. Bramki Łukasza Lepczyńskiego oraz Marka Gajewskiego pojawiły się tuż po wznowieniu. Do wyrównania brakowało niewiele. 33 minuta przyniosła jednak gola dla ekipy Atal, a jej autorem był Rafał Mamro, który przelobował bramkarza wychodzącego wysoko. Końcowe minuty były bardzo emocjonujące. Drużyna YesSport nastawiła celowniki i zdołała doprowadzić do remisu. Najpierw z lewej strony boiska strzelał Marek Gajewski, a później sytuację uratował kapitan zespoły Łukasz Lepczyński. W rezultacie na koniec sezonu ekipy sprawiedliwie podzieliły się punktami.
Platinet - Rolls-Royce 3:4
W drugim meczu spotkały się Platinet i Rolls-Royce. Szósta i dziesiąta drużyna stawki walczyły już tylko o prestiż. Jako faworyta stawialiśmy zespół w białych strojach jednak Goście sprawili nie lada niespodziankę. Otwarcie wyniku to zasługa Marcina Piskorza z Platinet, który uderzył lekko i technicznie w 6 minucie spotkania. Po chwili gola wyrównującego zdobył od słupka Łukasz Wierzbowski. Ekipa Rolls-Royce poszła za ciosem. Joe Bloomfield był autorem kolejnych dwóch bramek. Najpierw dostając piłkę ze środka uderzył z lewej strony boiska, później przyjął piłkę i z dużym spokojem umieścił ją w siatce. W drugiej odsłonie Platinet radził sobie znacznie lepiej doprowadzając do remisu dzięki trafieniom Łukasza Mirka oraz Michała Marka. Wynik na 3:4 ustalił Wojciech Mielnik doprowadzając tym samym do długo wyczekiwanego zwycięstwa ekipy Rolls-Royce.
KPR – Lumesse 1:2
Trzecia para kolejki to KPR i Lumesse. Sąsiedzi w stawce, rozegrali wyrównane spotkanie. Jednak minimalnie lepsi okazali się Goście. Bramek w całym spotkaniu było dość mało. Pierwsza padła na korzyść Lumesse, której autorem był Kazimierz Chłopek dobijając strzał kolegi mocno i precyzyjnie. Do przerwy oglądaliśmy wynik 0:1. W drugiej odsłonie prowadzenie powiększył znów Chłopek, tym razem zachowując się świetnie przed bramkarzem rywala. Gola kontaktowego na swoje konto zapisał Michał Skuciński. Pogotowie nie zdołało doprowadzić do remisu i w konsekwencji komplet punktów zgarnęli gracze Lumesse.
Capgemini - Colorex 5:2
Jako przedostatnie na boisku Biznes Ligi zagrały Capgemini i Colorex. Końcówka sezonu w wykonaniu gospodarzy nie należała do najlepszych. Jednak sprawnie poradzili sobie oni z Pomarańczowymi. Dobrze zaczęli Goście, a konkretnie Michał Sambór. Wpisał on się na listę strzelców już w 4 minucie popisując się mocnym uderzeniem wykorzystując zagranie z autu. Wyrównanie to zasługa Pawła Andrzejewskiego, który wpadł w pole karne na pełnej prędkości. Nim skończyła się pierwsza połowa Capgemini zdołali przechylić szalę na swoją korzyść. Ładnym uderzeniem przed linią obrony popisał się Szymon Stachura. Dlatego do przerwy oglądaliśmy wynik 2:1. W drugiej odsłonie Gospodarze zagrali konsekwentnie i skutecznie. Najpierw pojawił się plasowany strzał z woleja Andrzejewskiego, a w ślad za nim poszedł Łukasz Rozwadowski wykorzystując kontratak. Dodatkowo bramkę w charakterze honorowym zdobył znów Michał Sambór. Pod koniec spotkania rezultat na 5:2 ustalił Szymon Stachura. W konsekwencji lekkie i przyjemne zwycięstwo na koniec sezonu przechodzi na konto Capgemini.
Krak-Akcesoria - IBM BTO 0:5
Walkower.