W 14. kolejce Siatkarskiej Biznes Ligi miało dojść do pięciu spotkań. Ostatecznie, rozegrane zostały tylko cztery. Mecz Selvity i Interii nie odbył się z powodu braku obecności ekipy ,,Niebieskich''. Dwa pojedynki w poniedziałek stoczyła ekipa Biprotechu - oba wygrała. Planowym zwycięstwem State Streetu zakończyła się konfrontacja z Vesuviusem.
Jako pierwsze na parkiet zameldowały się ekipy: Capgemini i ALIOR Bank. Każdy spodziewał się zaciętego boju, a ,,Bankowcy'' gładko rozprawili się z niedawnym liderem siatkarskich zmagań. Pierwszego seta wygrali do 12, a drugiego do 14. Spore braki kadrowe Capgemini dały o sobie znać. Dzięki temu zwycięstwu, ALIOR wciąż pozostaje w grze o mistrzostwo Siatkarskiej Biznes Ligi, choć nie tak dawno, wydawało się to mało prawdopodobne.
Równocześnie na drugim obiekcie, trwał mecz Vesuviusa ze State Streetem. Wyraźnym faworytem był State i w pełni potwierdził to na parkiecie, wygrywając gładko 2:0, a w setach do 13 i 12. Zwycięzców czekał jeszcze bardzo ważny pojedynek z Biprotechem, który mierzył się tego wieczoru z 4F.
Biprotech nie zlekceważył oponenta i szybko się z nim uporał. Pierwszy set ,,Biali'' wygrali do 14, dzięki bardzo dobrej zagrywce i skutecznemu atakowi. Drugi rozpoczął się od wysokiego prowadzenia ekipy 4F 7:1, ale szybko faworyt się otrząsnął, doprowadził do remisu, a później odskoczył na 10 punktów i skrupulatnie powiększał swoją przewagę, wygrywając drugiego seta 25:10, a cały mecz 2:0.
Na zakończenie prawdziwa wisienka na torcie, bo w takich kategoriach trzeba rozpatrywać pojedynek Biprotechu ze State Streetem. Początek spotkania to wyrównana gra, punkt za punkt. Po niezwykłej i długiej akcji, Biprotech odskoczył na dwa ,,oczka'', ale State szybko odrobił straty, czyniąc to z nawiązką. Przy stanie 23:21 wydawało się, że State nie odda już tego seta - nic bardziej mylnego. Proste błędy i dobra gra na siatce rywala sprawiła, że w obozie Biprotechu zapanowała wielka radość. Drugie rozdanie to dominacja Biprotechu przez 3/4 seta. Dopiero w końcówce State zaczął odrabiać straty, doszedł rywala na dwa punkty, ale rywal zachował więcej zimnej krwi i wygrał to starcie do 21, i cały mecz 2:0.