Bolesne przebudzenie wicelidera...

II LIGA A

Kraksport - Mega Taxi 4:6

Nie do poznania po przerwie

Kraksport miał wszystko we własnych rękach żeby odnieść długo wyczekiwane zwycięstwo, ale szansę tę zmarnował. W pierwszej połowie gospodarze byli zdecydowanie lepsi i za sprawą świetnej dyspozycji Tomasza Zielińskiego prowadził 4:1. Tego co wydarzyło się po przerwie nie spodziewał się absolutnie nikt. Napakowani jak kabanosy zawodnicy Mega Taxi stłamsili rywala i nie dość, że odrobili straty, to jeszcze przechylili szalę na własną korzyść. Czapki z głów przed walecznymi grajkami z Mega Taxi!

4F - BWI Group 4:2

Zadecydowała skuteczność pod bramką

Kapitalnie weszli w mecz zawodnicy 4F. Już po kilku minutach udokumentowali swoją dużą przewagę i prowadzili 3:0. Jednak z minuty na minutę coraz śmielej zaczęli sobie poczynać goście i jeszcze przed przerwą strzelili dwa gole i złapali kontakt z rywalem. Po przerwie BWI miało kilka naprawdę wyśmienitych okazji do wyrównania, ale bez zarzutu w bramce 4F spisywał się Miłosz Mikołajczyk. Minutę przed końcem spotkania Tomasz Wątor okrasił swój bardzo dobry występ golem, który ostatecznie "zamknął" to sptkanie.

iCar II - Kompania Piwowarska 4:2

Bolesne przebudzenie wicelidera

W pierwszych minutach gracze Kompanii w niczym nie przypominali drużyny, która w ostatnich tygodniach imponowała formą. iCar II szybko objął prowadzenie i kontrolował mecz. Po upływie kilku minut było już 3:0, a trzeci gol dla taksówkarzy był ozdobą całego spotkania. Daleki wyrzut bramkarza na bramkę zamienił Paweł Latocha, wzbudzając zachwyt kolegów z drużyny i fanów na trybunach. Tuż przed przerwą ubrani na czerwono goście złapali kontakt, ale niestety dla nich po przerwie nie byli w stanie nawiązać walki o korzystny rezultat. Zawodnicy iCara wykazali się ogromną determinacją i wybieganiem, czym stłamsili zbyt statycznych graczy wicelidera.

Lanster - ggmedia.pl 1:9

"Autostrada" do I Ligi...

Liderzy z ggmedia.pl nie pozostawili Lansterowi żadnych złudzeń i w świetnym stylu zainkasowali kolejne 3 punkty. Już pierwsze minuty tego pojedynku pokazały, że gospodarzom o punkty będzie bardzo ciężko. Ruchliwi i zdeterminowani goście raz po raz zagrażali bramce Piotra Plajzera , który interweniować musiał aż zbyt często. Kilkubramkowe prowadzenie do przerwy lekko rozluźniło lidera, który dał się zaskoczyć Maciejowi Wejnerowi. "Najlepsza lewa noga II Ligi" w swoim stylu kropnął z dystansu, nie dając szans interweniującemu goalkeeperowi niebieskich. ggmedia.pl wykorzystując wpadkę Kompanii odskoczyło od niej już na 5 punktów. W takiej formie szalenie ciężko będzie ich powstrzymać...

III LIGA A

Selvita – Lumesse 0:1

Tylko jedno trafienie...

XII kolejkę w III Lidze A rozpoczęliśmy od starcia zespołów zamykających tabelę. W pierwszej połowie zarówno zawodnicy Selvity jak i Lumesse stworzyli sobie kilka dogodnych sytacji, lecz jedynym skutecznym uderzeniem popisał się zawodnik w białej koszulce - Paweł Mucha, który wykorzystał bardzo dobre dośrodkowanie Szymona Władyki. Drugą odsłonę od mocnego uderzenia zaczęli zawodnicy Lumesse. Tuż po gwizdku rozpoczynającym drugą część spotkania, jeden z zawodników w białych trykotach potężnie uderzył futbolówkę, a ta ostemplowała poprzeczkę. To wydarzenie mogło sugerować, że to zawodnicy Lumesse będą chcieli zdominować rywali i strzelić kolejne bramki, lecz wydarzenia na boisku potoczyły się zupełnie inaczej. W rzeczywistości to Selvita ruszyła do coraz śmielszych ataków, lecz nie przyniosły one efektu w postaci upragnionej bramki.

Google – ICEO 7:1

Całkowita kontrola

Drużyna grająca w czarnych koszulkach od samego początku narzuciła swój styl gry, co zaowocowało trzybramkową zaliczką już przed przerwą. Po zmianie stron, obraz zmagań na murawie nie zmienił się - Google punktowało nieporadnych tego dnia zawodników ICEO. Czerwonych stać było jedynie na honorowe trafienie, którego autorem został Bartłomiej Potaczek. Natomiast w drużynie Google, najjaśniejszą postacią był strzelec czterech bramek,
Kamil Kwaśny, bez którego zwycięstwo w tym pojedynku nie przyszłoby tak łatwo.

Lynka – ZasadaAuto.pl 2:2

Emocje do ostatniej sekundy

Ekipa ZasadaAuto.pl bardzo wysoko zawiesiła poprzeczkę liderowi. Lynka doskoczyła do niej dopiero w końcówce, dzięki czemu na konto białych powędrowało cenne oczko dające przewagę nad Deutsche Bankiem po XII serii gier. Niebiescy do przerwy prowadzili już dwoma bramkami. Był to efekt bardzo dobrej, ułożonej gry jak i również częstych zmian spowodowanych licznym przybyciem zawodników na to spotkanie. Lynka obudziła się dopiero pod koniec spotkania. Kontaktowe trafienie zaliczył Krzysztof Szum, a gdy już wszyscy myśleli że tylko na tyle stać Białych, w polu karnym faulowany był jeden z zawodników Lynki. Do piłki podszedł Michał Dachowski i niczym kat, wykonał wyrok na bezradnym bramkarzu rywali. Chwilę później zabrzmiał końcowy gwizdek, który zakończy to jakże pasjonujące widowisko.

Politechnika Krakowska KNKS – Energoprojekt 2:1

Festiwal pięknych bramek!

Mamy przeczucia, że zawodnicy tuż przed spotkaniem naoglądali się kompilacji z najpiękniejszymi trafieniami z rzutów wolnych. Dwa z trzech trafień, które oglądaliśmy w tym meczu śmiało można określić jako bramki „stadiony świata". Takich uderzeń ze stojącej piłki w wykonaniu Tomasza Walczaka i Damiana Krochmala nie powstydziliby się najwięksi wirtuozi z najlepszych lig świata. Samo spotkanie to wyrównany pojedynek, ze wskazaniem mimo wszystko na zawodników Politechniki, którym ciężko było przebić się przez szczelną obroną Energoprojektu. W wyniku wczorajszej porażki oraz zwycięstwa Lumesse, ekipa Niebieskich spadła na przedostatnie miejsce w tabeli, co na pewno wywoła dodatkową motywację w drużynie Energoprojektu na kolejne spotkania.

Deutsche Bank – Pegasystems 2:0

Decydująca druga połowa

Na zakończenie poniedziałkowych zmagań w III Lidze A, ekipa Deutsche Banku podejmowała drużynę Pegasystems. W pierwszej połówce nie obserwowaliśmy bramek. Dużo było walki i typowo męskiej, fizycznej gry, lecz sytuacji pod bramkowych jak na lekarstwo. Sytuacja zmieniła się wraz z nadejściem drugiej odsłony. Przewagę stopniowo zdobywali Bankowcy, którzy nie wykorzystywali swoich wybornych sytuacji. Dopiero po kilku nieudanych próbach, Deutsche Bank dopięło swego i wbiło dwie bramki swoim rywalom. Zawodnicy Pegasystems również mieli kilka dogodnych okazji, lecz zabrakło skuteczności, a czarę goryczy przelał niewykorzystany w końcówce rzut karny.

III LIGA B

KPR – DAYMON STUDIO 1:7

Wysokie zwycięstwo na początek

W pierwszym spotkaniu dzisiejszego wieczoru wicelider podejmował zespół KPR zajmujący ósmą pozycję. Od szybkiej bramki rozpoczął Daymon ale równie szybko przeciwnik wyrównał wykorzystując błąd obrony. Pomarańczowi jednak udowodnili, że wysokie miejsce w tabeli nie jest przypadkiem i do przerwy przy sporym udziale P.Satoły prowadzili już 3:1. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie, zdecydowana i ofensywna gra Daymona na czele z Satołą przyniosła sporą zdobycz bramkową, KPR grający bez zmienników, próbując odrobić straty tylko kilka razy niegroźnie atakował bramkę przeciwnika. Pomarańczowi w drugiej części spotkania dołożyli jeszcze cztery bramki, które były o tyle ważne, że po porażce Cisco, pozwoliły drużynie Daymon Studio awansować na pozycję lidera.

CAPITA – REN-BET 8:2

Wicelider gromi w pierwszej połowie

Mecz zdecydowanego faworyta zajmującego przed tym spotkaniem trzecie miejsce z zespołem walczącym o wyjście z dolnej części tabeli nie przyniósł niespodzianki. Pierwsza część spotkania to pokaz ofensywnej i niezwykle skutecznej gry Capity, gol za golem wpadał do bramki przeciwnika, który robił co mógł aby stracić jak najmniej bramek. Biali przed przerwą zdobyli aż siedem goli, a bezradny bramkarz Ren-Betu mógł tylko wyciagać piłkę z siatki. Po pogromie do przerwy Granatowi nie zamierzali się poddawać i w drugiej częsci spotkania przy biernej postawie obrony przeciwnika, zdołali zdobyć dwie bramki, przy zaledwie jednej Capity. Gdyby liczyć tylko wynik drugiej połowy to Ren-Bet wygrałby jedną bramką, ale aby wygrać trzeba bardzo dobrze zagrać cały mecz, dzięki zwycięstwu Capita awansowała na pozycję wicelidera.

CISCO – ROLLS-ROYCE 1:3

Hat-trick Duraka kluczem do sukcesu

Spotkanie lidera z zespołem zajmującym piątą pozycję przyniosło dość niespodziewaną porażkę faworyzowanego Cisco. Rolls-Royce pnący się w górę tabeli staje się najlepszą drużyną rundy rewanżowej, w której jeszcze nie przegrał pokonując między innymi Capitę. Pierwszą część spotkania lepiej bo od szybko strzelonej bramki rozpoczęło Cisco, ale chcąc pójść za ciosem narażali się na groźne kontry, z kótrych aż dwie w pierwszej połowie wykorzystał świetnie dysponowany Durak. Druga część spotkania to próby odrabiania strat przez lidera, który jednak na swojej drodze miał świetnie dysponowanego dzisiaj bramkarza Rolls-Royce. Niebiescy podkręcili tempo i po zmianie stron dokładając jeszcze jedno trafienie, pewnie pokonali lidera. Cisco po przegranej spadło wprawdzie na trzecią pozycję ale mając w zanadrzu jeszcze jeden zaległy mecz może zrównać się punktami z obecnym liderem.

COLOREX – SSC INTERNAZIONALE 10:2

Siódemka Kubiaka

W ostatnim spotkaniu dzisiejszego wieczoru zmierzył się czwarty z szóstym zespołem, spotkanie zapowiadało się więc na wyrównane, oscylujące wokół remisu, nic jednak bardziej mylnego. Pierwsza część spotkania rozpoczęła się od szybkiego trafienia Kubiaka, Pomarańczowi poszli za ciosem strzelając do przerwy jeszcze cztery bramki nie tracąc żadnej, mogli strzelić więcej ale nie wykorzystali karnego. SSC nie miało nic do powiedzenia przed przerwą. Po zmianie stron zespół grający w pomarańczowych strojach nie zamierzał poprzestawać na pięciu zdobytych bramkach i przy sporym udziale Kubiaka, który w tym meczu zaliczył siedem trafień, dobili przeciwnika dokładając jeszcze pięć bramek. SSC nie pozostało nic innego jak tylko nie dać strzelić sobie więcej i liczyć na kontry, po których zdobyli dwie bramki zmniejszając tylko rozmiary porażki. Colorex zbliżył sie do czołówki ale musi uważać na zespół Rolls-Royce, który tylko czeka na potknięcie Pomarańczowych.

 

Marcin Kluska

Masz pytania? Porozmawiaj Dyrektor ds. sprzedaży
i marketingu
T: +48 505 165 566 m.kluska@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Tomasz Duda

Masz pytania? Porozmawiaj Administrator rozgrywek
Social media
Sprzedaż strojów
T: 784 338 379 | 505 200 998 t.duda@biznesliga.pl | biuro@biznesliga.pl Zadaj pytanie

Paweł Maślak

Masz pytania? Porozmawiaj Obsługa Rozgrywek
T: +48 602 497 690 info@biznesliga.pl Zadaj pytanie